Posty

TAK Z GORĄCA

Motto: Ciężko prowadzić Pociąg nadziei, Kiedy masz tory Nie po kolei... (A.Wojdecka) Gorąc leje się z nieba, Czas wakacji, wszak lato, Nikomu polityki nie trzeba, Chyba, że Jaru lub Janusz Chce dajmy na to… Ja nie chcę tego bełkotu! Nie chcę już słuchać Szok budzących bredni - Kto mężem stanu, kto idiotą. Dość z tym gorszącym kramem! Nudności budzą i wymioty, Gdy ktoś przez brudny język Określa kogoś chamem! Nie chcę tego słuchać! Czyj wniosek adekwatny, A czyj nieodpowiedni, Które sprawozdanie z komisji, Przed którym blednie. Kto stawiał krzyż pod Pałacem, Dlaczego Beata płacze, Kto krew ma na rękach, Kto winien – Rusek, czy Tusek? Mnie to nie obchodzi - To nie moja sprawa! Nie chcę wiedzieć, Kto kazał lądować we mgle, Ani, czy mgła była z przyrody, Czy z proszku lub „wody”! Nie interesuje mnie, Kto był w kabinie pilotów, Po, co i w jakiej randze, Czy podróż była spokojna, Czy raczej w balandze! Nie chcę wiedzieć, Czy to wynik zbrodniczej polityki, Czy ruska tru...

PRAWYBORY

Motto: „Zbiegły się ludziska w miastach. W miastach sądny dzień nastał. W sklepach tłok, Gwar i szum. Gdzie nie wejdziesz – ludzi tłum”. (Według - L.J.Kern) Co się dzieje? Rwetes wszędzie, Każdy leci, biegnie, pędzi - Mały, stary, gruby, cienki, Panny, chłopcy i panienki… Czy kto zemdlał, Czy kto chory? Skąd te siły, skąd te formy? To Platformy Prawybory! Tusk polecił ze spokojem, Wszystkim członkom, Wszystkim swoim, By bez zbędnych zawirowań, Bez zbytecznych trosk i sił, Głos gremialnie swój oddali Na jednego z dwóch, Którego pokochali… Komputery poszły w ruch I w ruch poszły długopisy. Jak świat światem, My przed PiS-em Pokażemy, że brat z bratem, Będzie słabym kandydatem. Więc pozycję bracia stracą, W twardej walce do pałacu. Jak się rzekło - tak się stało. Więc ludziska aż się palą, By głosować w wirtualu. Głosowanie płynie, płynie - Nagle - stop! I po terminie… Gdy głosowań przyszedł kres, Po Schetyny widać minie: Coś się chyba nie udało. Głosowa...

PLATFORMA

Oto coś starego, Zwykłego czy niezwykłego, Zwyczajnie zaczerpnięte z Załuckiego. Pisał ów Marian, przed laty, Nim wzleciał w zaświaty: „Dajcie nam już spokój Na te starsze lata… Spokój! A w zamian Przyrzekamy ci - świecie, Wykonać przed terminem Trzecie Tysiąclecie”. Przyrzekamy – i to nie żarty! I jeszcze premiera Zaoszczędzić na czwarte. A jak będzie wam mało To w przypływie chęci, Możemy nawet Palikota poświęcić. Choć trudno w to wierzyć - Tu już niepewnie stoję. I niepewnie się czuję - Do PO nie należę, Więc trochę się boję A coś tam komuś imputuję, I na domiar złego Te rymy - nie Załuckiego - To moje… Mam nadzieję Głęboko podszytą chwilami, Prawdą nie do zbicia, Że słowa premiera Rzucane czasami Polakom w mediach, Nie są pustymi słowami, Ani rzucane grochem o ścianę. A Palikot to wcale Nie chodząca komedia, No, może czasami - Kabaret, operetka i balet… W politycznych zaułkach Człek się dziś gubi, Od wschodu do słońca zachodu. Jak to dobrze, prosz...

BYWAJĄ TACY…

  Motto: Porządny ojciec, Porządna matka A on – czort wie, co – Zagadka!... (Marian Załucki)   Kiedy był jeszcze smykiem I po dachach skakał, Koledzy podziwiali go za odwagę. Nawet, gdy upadł – nie płakał…   Patrz – taki mały – mówili Jeden do drugiego, A, co potrafi! A, jaki zwinny, sprytny, silny!? Wszędzie się wgryzie, Wszędzie się wdrapie, Jak pchła na kanapie. Och! Coś takiego?   Był taki zwinny – mówili - jak żmija, Szybki jak pocisk Lub kamień z procy - Tak prędko latał. A za nim wolno, wolniutko się toczył, Ktoś bardzo podobny do brata.   Zwykle bywało – Na podwórku wrzawa, Dziatwa szaleje, dokazuje, Gra w berka i piłkę kopie A tam z boku, jakieś małe chłopię, Skacze po ławkach i płotach, goniąc kota… Naprawdę - prędko latał! Za nim nigdy nie mógł zdążyć, Ktoś bardzo podobny do brata.   Nic dziwnego, Drogi Kolego, Że mama z nim miała kłopoty. A miała ich – o, rany!… Tak się przywiązał...

CO SIĘ STANIE?...

Czy wy wiecie, Czy nie wicie - Tusk nieznośny Jest w markecie. (Nie jak premier, Lecz jak dziecię). To nie dowcip świeży. Słowa te, Szeryf Jaru wyznał szczerze, Podczas gromkiej mowy - Z trybun kongresowych. Szeryf marzy być na plaży, Mary ma człowiecze, Więc ubiera się w miraże, No i plany wielkie piecze. Zna się, za się on, Na tajnikach plaż I sekretach plaż patelni, Choć nie bywał w Mielnie. Wie jak tam się ludzkość tłamsi, No i jak się w słońcu piecze. Raz ostatni wbiegł na plażę, Blisko przed półwieczem. Kiedy PiS już władzę złapie I Jar władzy się dochrapie - Polak będzie na innym pułapie. Na plaże Egiptu, Tunezji, Kanarów - Wyjadą nas miliony. Ciekawe, jakich Jaru, Użyje zaklęć i czarów?… No i czy z wielką paradą Bracia tam pojadą? Urok plaż i palm zachwyca, Zwłaszcza piękno damskich ciał, W blasku słońca i księżyca. Tylko, czy Jaru by chciał?... Wspiera swego szefa Jacek, I o szefie aneks wtrąca: - Szef na plaży był… 44 lat i cztery miesiące, w tył. Bywał jeszcze jak...

WYKOPANE HAKI

                                  Motto: Siedzi Jaru Z wiarą starą I się bardzo biedzi: Jakby jego brat Mógł jeszcze pięć lat Na tronie posiedzieć.   Stąd wyrasta stary hak I się ostro wciska Do łysej planety. Będzie tak, iż hak To silna broń, niestety. - Na wrogów przypuścim atak - Zrobim z nich kotlety… Na wybory to koloryt, Zwykły jak powszedni chleb: - Kto, nie z nami - Trza mu walnąć w łeb!   Rusza wiara Jara, W swoim PiS-kim smaku, Bez żenady i pardonu, Rusza do ataku. Walka idzie nie na żarty, Żarty się skończyły. Jaru już otwiera karty I odsłania swoją siłę. Czuje wielki ciąg (Chyba nie przesadzę), Do stołków i władzy.   Więc się cieszy Mały Jaru, Swoją ciemną marą, Jak bobas w pieleszy. - Mam tu pomysł taki - I wykopię haki - Na ministra Radka… - Brata dam na świadka. A klakierzy klaszczą,...

PLATFORMY PO-PiS

  Motto: Choć była kiepska - Dobrze grała. Ale w pół drogi… Się nie PO-PiS-ała. Przez dwa lata Kwitła ślicznie - Jak czerwona róża I była faktycznie Nie aż taka zła. Wysoko leciała W sondażach jak burza - Podcięło jej skrzydła CBA. Było dobrze, nawet cacy. Górowała nad innymi, Zachwycali się Polacy Jej cudami ukrytymi. Aż tu nagle przyszedł kres, Bo Mariuszek się wychylił. Bodaj był on lepiej sczezł, Więc Mariuszka pogonili. Jaru wściekł się jak zaraza, Groził, że im coś pokaże. Jaru często to powtarza, Czort wie, kiedy to się zdarzy. Jedno pewne – wciąż jest skory, Wszak ma wolę, siłę, formę - Zatopić Platformę. Trwa, więc konflikt PeO z PiS, I zadziory z prezydentem. PiS kojarzy się z agresją, Nienawiścią i zamętem. PeO zaś – to błogi spokój, Smak kultury i miłości. To profesja dyplomacji, Obiecanek co niemiara, I uśmiechów i nadziei, Że się wszystko spełni zaraz. PiS to kłębek strasznych rogów, Najeżonych władców świata, To praktyka – „Szukać wrogów...