"Czy Trzaskowskiemu się uda?"
Nie będzie łatwo utrzymać jedność, między tymi, którzy na Rafała głosowali z przekonania... A tymi, dla których był on jedynie wyborem, mniejszego zła - pisze Andrzej Karmiński w koduj24.pl. Rafał Trzaskowski postanowił podtrzymać zapał swoich wyborców i przekształcić go w samorządowy, międzypartyjny i bezpartyjny, ruch społeczny. Nie bacząc na dotychczasowe, niezbyt zachęcające doświadczenia obywatelskich ruchów – Palikota, Nowoczesnej czy Wiosny, postanowił stworzyć nowy polityczny byt, w którym 10 milionów głosujących, za powrotem do państwa prawa, mogłoby uczestniczyć w demokratycznych przemianach Polski. Chwała jemu za to i kibicować będę nowej Solidarności, ze wszystkich sił, chociaż nie bez obaw. Poważnych obaw. Nie będzie łatwo utrzymać jedność, między tymi, którzy na Rafała głosowali z przekonania, a tymi, dla których był on jedynie wyborem, mniejszego zła. Trudno też wyobrazić sobie, że kierownictwa partii opozycyjnych, z entuzjazmem potraktują nowy ruch, który może rozluźnić...