Owocem protestu przed Sejmem cztery osoby zatrzymane przez policję
Piątek, 20 lipca 2018 roku, przejdzie do historii, jako czarny dzień polskiego parlamentaryzmu pod rządami PiS. Tego dnia, zgromadzeni przed Sejmem w Warszawie ludzie, występujący pokojowo w obronie wolności sądów, w tym Sądu Najwyższego, kilka osób protestujących zatrzymała policja, pod zarzutem: "byli najbardziej agresywni" wśród manifestujących; do aresztu policyjnego trafiło czterech zatrzymanych - podał rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak. Jak dodał, podczas działań, dwóch policjantów zostało rannych. W manifestacji przez Sejmem brali dział: Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD i inne środowiska opozycyjne, które broniły wolności obywatelskich i polskiego sądownictwa, przed politykami. Podczas protestu przed Sejmem doszło do przepychanek manifestantów z policjantami. Demonstracja przeciw zmianom w sądownictwie, przepychanym przez Sejm i Senat przez PiS - zorganizowana m.in. przez Obywateli RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demok...