Spece od podatków weszli na poczcie do paczki ze słodyczami dla wnuczki
Czegoś takiego nie było nawet w stanie wojennym, ale teraz jest to możliwe... Takich numerów nie było w Polsce gen. Jaruzelskiego, nawet w czasie stanu wojennego. Ale dziś, w Polsce - podobno demokratycznej – rządzonej przez innego "generała", grzebanie w "słodkiej" paczce babci dla wnuczki, takie coś sankcjonuje prawo. Pani Agnieszka z Bydgoszczy otrzymała od babci paczkę ze słodyczami. Wewnątrz znalazła dodatkową niespodziankę od Krajowej Administracji Skarbowej. "Na podstawie ustawy (...) przesyłkę otwarto i przeprowadzono jej rewizję - informował list, opatrzony pieczątkami i podpisami inspektorów skarbowych" (wp.pl). Według mediów, inspektorzy od pieniędzy, w gumowych rękawiczkach otwierają opakowania ciastek, cukierków, czekolad. I pobierają próbki do badań w laboratorium. Potem, to wszystko "rozbabrane", na nowo pakują i dołączają służbowe pismo. Bez żadnego przepraszam Bo przecież… "mamy prawo grzebać w tw...