Posty

Wyświetlam posty z etykietą Szczypińska

Opowieść o kulisach wojny o fotel szefa MSWiA

Według Wirtualnej Polski, fotel po Joachimie Brudzińskim w MSWiA, stał się przedmiotem ostrej walki. Faktycznie była to prawdziwa wojna, która trwała do ostatnich dni. Rywalizowali ze sobą: Paweł Szefernaker i Jarosław Zieliński. Prezes Jarosław Kaczyński rozegrał to po swojemu i postawił na Elżbietę Witek. Jarosław Zieliński miał aspiracje, by zastąpić na stołku ministra Joachima Brudzińskiego. Prezes postawił na Elżbietę Witek. Bo ładniejsza i ma milszy uśmiech.  - To resort dla mnie nowy, też niespodzianka, dlatego przede wszystkim będę się na początku, bardzo intensywnie tego resortu uczyć. Jest mało czasu, ale ja się szybko uczę - stwierdziła tuż po nominacji Elżbieta Witek, nowa szefowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. To szczere wyznanie nowej minister Elżbiety Witek wprowadziło nawet w szeregach części polityków PiS konsternację. Ale nie na Nowogrodzkiej. Prezes Kaczyński postawił na byłą szefową gabinetu politycznego premier Beaty Szydło, bo wiedział, że ni...

Prezes cierpi ciężki ból...?

Informatorzy z PiS podają, że ostatnio twarz prezesa wykazuje trudne przeżycia lub ciężki ból. Upraszczając, można by rzec, iż jest ona smutna i ponura, jak gradowa chmura? To, nie przez śmierć posłanki Joli Szczypińskiej – jego bardzo bliskiej osoby, której kiedyś w deszczu na wiecu - kupił przez posłańca buty, gdy pani poseł złamała jedną ze swoich szpilek. Ani z powodu warszawskiej uchwały Rady Miasta, która obniżyła bonifikatę mieszkaniową do 60 proc., gdy prezes chciał na poziomie 98 proc. Wcale też nie z przyczyny zagrożenia PiS przez partię tworzoną przez jego ubogiego przyjaciela i szczególnego politycznego pomocnika w wyborach, o. Rydzyka. Otwarte serce okazał przyjaciółce butami, nowy prezydent Warszawy Trzaskowski, okazał jemu otwarte i pojednawcze serce, decyzją o przywróceniu bonifikaty do 98 proc., a partia Rydzyka wcale nie zagraża PiS, bo ma tylko 1 proc. poparcia. Zatem, co przybija na wylot pana prezesa? Co tak go smuci, że aż do bólu? Nawet w panelu Ariadna, co drugi...