"Bóg, honor i bluzgi" na forum Europarlamentu
Podczas ostatnich obrad Europarlamentu, świat zobaczył oblicze Polski... Wykrzywione w aroganckim poczuciu supremacji i natchnione prostacką wersją godności narodowej. Kiedy Polskę obiegła wiadomość, że ustanowiona przez rząd Fundacja, odpowiedzialna za wizerunek Polski za granicą, wydała 111 milionów złotych nie wiadomo na co, pan premier zdecydowanie zaprotestował... Bo przecież wiadomo na co, ale nie wszystkim wiadomo, wszak kogo może obchodzić, np. detaliczne rozliczenie czterech milionów, wydanych na wizytę biało-czerwonego jachtu, w kilku portach? Pan premier, a za nim kilku funkcjonariuszy PiS, wyjaśnili przy okazji, że polski rząd ma niebywałe sukcesy w promowaniu Polski za granicą, i że odzyskując godność, zaczęliśmy się wreszcie liczyć w świecie i cieszyć takim szacunkiem, jak nigdy dotąd. Taką opinię mogliśmy skonfrontować z rzeczywistością, oglądając występy europosłów koalicji rządzącej, podczas unijnej debaty o praworządności. Takiego spektaklu bezczelnej arogancji, niena...