Posty

Wyświetlam posty z etykietą laptop

"Turczynowicz-Kieryłło ma "przykrywać" wpadki Dudy?"

"To teza byłego ministra spraw wewnętrznych"... Bartłomiej Sienkiewicz na antenie TOK FM wysnuł tezę, że PiS specjalnie wybrał na szefa sztabu prezydenta osobę, o której będzie się dużo mówiło. Żeby "przykrywała" wpadki Andrzeja Dudy. Były minister spraw wewnętrznych przypomniał też, że to z domu Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, "zniknęły akta dotyczące porwania Krzysztofa Olewnika". Wybory prezydenckie 2020. Sztab wyborczy Andrzeja Dudy Rozmowa Mikołaja Lizuta z Bartłomiejem Sienkiewiczem, dotyczyła m.in. szefowej sztabu Andrzeja Dudy. Jolanta Turczynowicz-Kieryłło skutecznie przykuła uwagę mediów. Między innymi z powodu doniesień "Gazety Wyborczej" na temat tego, że pani mecenas miała ugryźć mieszkańca Milanówka. Jak tłumaczy szefowa sztabu prezydenta Dudy, mężczyzna miał ją zaatakować, kiedy w nocy spacerowała z synem po miasteczku. - To ciekawa postać nie tylko ze względu na to, że kogoś pogryzła. To z jej domu, w niewyjaśnionych okolicznościac...

Chcesz lepiej zarabiać idź do Lasów

Była kiedyś taka "piękna", dużo mówiąca scenka w "lasach", z kopertą dla "córki leśniczego". Do dziś nie milkną echa nagrania z ministrami: Mariuszem Błaszczakiem i Janem Szyszko, w którym pojawia się biała koperta i zwrot "córka leśniczego". Portal dziennik.pl postanowił się przyjrzeć zarobkom w Lasach Państwowych. Jak się okazuje są niemałe 7,8 tys. złotych - takie jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) w Lasach Państwowych. To blisko 4 razy więcej, niż najniższa krajowa. To budzi zdumienie, zazdrość, a u niektórych złość. Aktualnie średnie wynagrodzenie zasadnicze brutto, w przypadku podleśniczego, wynosi: 4882,67 zł, leśniczego - 5933,35 zł plus dodatek funkcyjny brutto (min. 507,50 zł, max. 1305 zł), a nadleśniczego 8788,31 zł plus dodatek funkcyjny (min. 2900 zł, max. 5800 zł) - czytamy w praca.interia.pl. Wynagrodzenie pracownika lasów to z zasady nie tylko pensja, ale też liczne dodatki. Są to: nagrody, deputat opałowy (w natur...

Nieskazitelni politycy "dobrej zmiany"

Lokalni politycy PiS na Dolnym Śląsku, mają poważne kłopoty. Przyznali sobie "za ciężką pracę" dla Polski – nagrody: "laptopy, tablety i smartfony". Trzeba było medialnej burzy z "piorunami", aby decyzja ustępującego zarządu powiatu Oświęcim, została zmieniona – pisze dziennik "Fakt". Aferę ujawnił portal faktyoswiecimskie.pl, opisując skandal związany z trzema lokalnymi politykami PiS. Sami sobie, kosztem 35 tys. zł przyznali nagrody - laptopy, tablety i smartfony, które po burzy w mediach, zostaną po wsze czasy, w samorządzie. Gdy po wyborach do samorządu, niespodzianie nastał trudny los, tuż przed przejściem do opozycji - lokalni działacze PiS - z matecznika wicepremier Beaty Szydło, przyjęli trzy uchwały. Dotyczyły one przekazania nieodpłatnie, mienia elektronicznego w "formie upominku": staroście Z. Starcowi, wicestaroście J. Jurzakowi i członkini zarządu Ewie Pawlusiak. Po nagłośnieniu sprawy przez medi...