Naukowiec sceptycznie o przekopie Mierzei Wiślanej
To "nie ma prawa się opłacić". To czyjaś mrzonka... Będą to "pieniądze wyrzucone w błoto". Gdański naukowiec uniwersytecki, prof. Włodzimierz Rydzkowski, poświęcił trochę czasu na rozprawę z przekopem Mierzei Wiślanej. Ten sztandarowy pomysł Jarosława Kaczyńskiego, który ma być prezentem prezesa PiS dla elblążan, z okazji wyborów 2019, to inwestycja, która - w opinii naukowca UG - "nie ma prawa się opłacić". Nikt nie zna faktycznych kosztów inwestycji Według prof. Rydzkowskiego, jeśli inwestycja zostanie zrobiona, będą to "pieniądze wyrzucone w błoto". W dodatku - pieniądze ma wyłożyć w całości budżet państwa, czyli każdy podatnik, włącznie z emerytem. Jarosław Kaczyński rozpoczął przekop Mierzei Wiślanej - symbolicznie - tuż przed wyborami do samorządów w październiku 2018 r. A, że w tych wyborach, PiS wypadł blado, prezes kazał zaniechać przekopu Mierzei. Temat rozruszał na nowo poseł PiS Jerzy Wilk z Elbląga. Jednym z argumentów upartych polit...