Miliony poszły na nowe auta dla Lasów Państwowych
Za rządów słynnego ministra od walki z bestialskim kornikiem w Puszczy Białowieskiej, Jana Szyszko, Lasy Państwowe zarobiły zapewne ogromne pieniądze za drzewa ścięte przez złoczyńcę, czyli ich pożeracza. Lasy Państwowe mogły sobie pozwolić na odrobinę luksusu, bo miały za co, więc w miarę skromnych potrzeb, rozstrzygnęły przetarg na dostawę bawarskich samochodów elektrycznych. "Ofertę złożyły dwie firmy, a wygrał diler BMW i mini" – informuje auto.dziennik.pl. Wobec tak wspaniale ułożonej sytuacji, Lasy Państwowe przesiądą się niebawem do samochodów elektrycznych, za które zapłacą prawie 2,5 mln zł. W czasie postępowania przetargowego, urzędnicy dostali do wyboru, dwie oferty. Jedną złożył szczeciński diler BMW i mini, a drugą przedstawiciel Grupy Volkswagen. Jak wynika z ogłoszenia, o udzieleniu zamówienia, leśnicy uznali za najkorzystniejszą propozycję BMW. W końcowym rezultacie, instytucja leśna powiększy swoją flotę o 15 elektrycznych BMW i3, przy c...