"Spotkanie z misjonarzem. Modlitwa zamiast fizyki i angielskiego"
"Nikt nie zapytał rodziców o ich zdanie"... A bardzo ważną decyzję podjęto. Zamiast fizyki, spotkanie z misjonarzem i modlitwa. - Od pani dyrektor usłyszałem, że jestem jedynym... Jestem jedynym rodzicem, który interweniuje - mówi ojciec dwóch uczennic - biorących udział w spotkaniu, a nie chodzą one na religię. I dodaje, że nie zgadza się na to, by większość narzucała swoją wolę mniejszości. Religia w szkole Córki pana Macieja, od jakiegoś czasu, nie chodzą na religię. Nie tylko one, w Szkole Podstawowej nr 1 w Lublinie, jest siedem takich osób. Na spotkanie z misjonarzem poszli wszyscy. Po nim, już w domu, starsza siostra rozmawiała z młodszą. – Usłyszałem, jak starsza pytała młodszą, "a ty co, przeżegnałaś się". I ta młodsza odpowiedziała, że tak. To mnie oburzyło. Musiała być pod presją, to był pewien przymus, bo wszyscy obok, wykonywali znak krzyża – mówi pan Maciej. Więcej - http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25388631,spotkanie-z-misjonarzem-oraz-modlitwa-zam...