Posty

Wyświetlam posty z etykietą sejmik

"PiS ostrzy sobie zęby na Mazowsze i Warszawę. Chodzi o miliardy"

Rządzącym chodzi o miliardy do wzięcia. Albo przejęcie sejmiku województwa mazowieckiego, albo nowy podział terytorialny, z wydzieleniem Warszawy i zbudowanie, nowych struktur samorządowych, na tej bazie. Plan wygląda na bardzo prosty. 1) znaleźć drugiego Kałużę w sejmiku mazowieckim. 2) wziąć wszystkie miejscowości, gdzie PiS miał dużą przewagę w wyborach, wsadzić je do jednego regionu, i w ten sposób uzyskać korzystny wynik, w wyborach do nowego sejmiku. Przejęcie sejmiku, daje dostęp do miliardów złotych, i setek stanowisk dla swoich. Jeśli się nie da, to zmiana struktury województwa, i nowy sejmik. A że to nieuczciwe i krzywdzące dla mieszkańców? Nieważne, ważne, że będzie nowa kasa do zgarnięcia. Terminy? Próba przejęcia sejmiku pod koniec tego roku. Bo liczą się Pieniądze i Stanowiska. Źródło: https://www.wiesci24.pl/2020/07/20/pis-ostrzy-zeby-na-mazowsze-i-warszawe-chodzi-o-miliardy/ Oprac. Stanisław Cybruch

"PiS stracił województwo? Zarząd Podlasia nie ma zaufania"

To, jak na razie, ewenement w skali kraju - rząd PiS stracił z dnia na dzień jedno województwo. Jak to, ktoś zapyta? Zwyczajnie. Zarządowi województwa podlaskiego, tworzonego przez Zjednoczoną Prawicę, zabrakło we wtorek (18 czerwca 2019) wotum zaufania od radnych sejmiku. Szczególną barwą braku zaufania zarządowi województwa był brak jednego głosu w zdobyciu większości i tym samym przyznaniu wotum zaufania od radnych sejmiku. Według przepisów, nieudzielenie wotum jest równoznaczne ze złożeniem wniosku, o odwołanie zarządu. Ciekawe, jakiego fortelu będzie się teraz chwytał architekt Zjednoczonej Prawicy, prezes PiS Kaczyński, by brakujący głos znaleźć? To oczywiście satyryczne pytanie, a zarazem szydercze, bo prawo o samorządach nie pozwala głosowania ponownego. W podlaskim sejmiku jest 30 radnych. Większościowy klub PiS ma 15 radnych, wspiera go w głosowaniach przewodniczący sejmiku z Prawicy RP, który jest radnym niezrzeszonym. Opozycja - KO i PSL mają łącznie 14 radnych. W głosowani...

Syn polityka biedny jak mysz kościelna

Słynna w Europie i świecie, premier Wielkiej Brytanii Theresa May, najpierw była przeciwko brexitowi, a teraz tak się zawzięła, żeby go dopełnić, że aż trudno to pojąć. Może się okazać najbiedniejszym radnym Zgryzoty, choć innego rodzaju, ma także u nas Polsce, pewien dobrze znany polityk, z wyjątkiem premiera. Ten ostatni ma zawsze dobry humor i dobre nastawienie na... bajanie prostych kłamstw. Otóż Maciej Cymański, syn polityka PiS Tadeusza Cymańskiego, może się okazać najbiedniejszym radnym w Polsce. Kilka miesięcy temu rozpoczął pracę w Radzie Miasta Malbork. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, nie ma żadnego majątku. Absolutnie. Ma jedno wielkie zero. Syn posła nie ma absolutnie majątku Takiego oświadczenia majątkowego osoby publicznej, nie odnotowały jeszcze rejestry ani analizy dokumentów dziennikarzy. Jak się okazuje, 21-letni Maciej Cymański, od jesieni 2018 jest radnym Malborka. Wkroczył do świata polityki z całkowicie pustymi kieszeniami. I tylko ze swo...

Kierownictwo PiS obraduje w sprawie sejmików

Tuż po zakończeniu wyborów do samorządów, Jarosław Kaczyński, stanął przed mikrofonem i szczęśliwy ogłosił swoim i nie tylko: mamy sukces! Także szefowie innych partii, wkrótce po wyborach, mówili: odnieśliśmy sukces. Wszyscy Polacy, których bliżej interesują wyniki wyborów wiedzą, że partia prezesa Kaczyńskiego odniosła taki sukces, iż bez sojuszników, nie może rządzić w terenie. "Komitet zatwierdzi składy zarządów" W czwartek, 15 listopada 2018, przed godz. 15:00, ruszyło posiedzenie kierownictwa PiS, w siedzibie przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zapowiedział, iż spotkanie ma zatwierdzić składy zarządów sejmików województw, w których PiS ma samodzielną większość. Bezpośrednio po spotkaniu kierownictwa partii odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego. Szef klubu parlamentarnego PiS, przed spotkaniem kierownictwa partii mówił, że jego tematem będzie sytuacja w sejmikach województw, w których przedstawiciele Pi...

Prezes Ludowców zwołał pilną naradę szefów wojewódzkich struktur PSL

Po tym, jak zaczęło spływać z kraju do PKW, coraz więcej protokołów z wyborów, w PSL zaczęła narastać frustracja. Dlaczego? Wiadomo już coraz więcej o układzie sił partyjnych, w samorządach miast i wsi oraz w wojewódzkich sejmikach. PiS zaczyna zdobywać coraz więcej miejsc, w sejmikach. Tracą posady ludzie partii Ludowców. Ich miejsce zajmują PiS-owcy i Ziobrowcy. "Pilna narada dziś w PSL" – podają media. Dochodzi jeszcze informacja szefa RE Donalda Tuska, który dziś nie wykluczył, że wróci do Polski, na wybory prezydenckie, za dwa lata. Postawił jednak warunek: jeśli poproszą go o to koledzy i gdy premierem rządu zostanie szef PSL-u Władysław Kosiniak-Kamysz. Według źródeł portalu "Do Rzeczy", Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał, szefów wojewódzkich struktur" - napisał na Twitterze dziennikarz Wojciech Wybranowski. Zdaniem portalu "Do Rzeczy", narada "szefów wojewódzkich struktur" Ludowców będzie "bardziej o pr...

Tak się złożyło, że żonę wiceministra wycięli. "Miała startować do sejmiku z list PiS"

Teraz przed wyborami, wszelki lud PiS w całej krasie, do sejmików, na funkcje burmistrzów i prezydentów, co sił pcha się. Taki dziś czas – każdy by gdzieś na posadę - wlazł. Każdy by chciał brać…, i tu i tam – och, chce się z tego wszystkiego śmiać, jego mać… A było tak blisko. Lilianna (od lilii wiersza wieszcza), Zielińska, żona wiceministra Jarosława Zielińskiego, była o włos od startu do wyborów z list PiS. Krytyczne wobec tego pomysłu było kierownictwo partii i lokalni politycy. I bliska już, na wyciągnięcie ręki – fucha w sejmiku na Podlasiu – przeleciała jak przepióreczka z prosa, koło nosa. Wiceminister liczył, i to bardzo mocno, że jego żona wystartuje w wyborach samorządowych. Nie był świadom, że pomysł to niezbyt zdrowy. Ale przecież taka pani, jak minister Kempa czy choćby marszałek Karczewski, też startują. A córka posła Cymańskiego także na listach wyborczych PiS. Panie JZ, coś tu chyba nie tak?   A może wredny pech ściga Liliannę Zet? W 2014 roku p...

Jak zwykle o tej porze bociany już odlatują z polskiej ziemi

To jedna z pierwszych czołówek bocianich odlotów. Mają przed sobą bardzo daleką i wyczerpującą drogę. Niektóre osobniki nie wytrzymują wysiłku. Lato w pełni i według prognoz synoptyków, upały szykują się nawet do października, a już część naszych bocianów – jak podaje radio Kraków - jest w drodze do Afryki. I choć może się nam wydawać, że kalendarz bocianich odlotów przyspieszył w tym roku, to jak się okazuje - wszystko jest w tradycyjnej normie. To nic dziwnego, znaczna liczba tych naszych klekoczących przyjaciół, opuszcza swoje polskie gniazda, zwyczajowo w pierwszej połowie sierpnia - przypomina w rozmowie z Joanną Porębską, przyrodnik Grzegorz Tabasz. Nasilenie bocianich odlotów następuje zwykle około 20-25 sierpnia. A te wcześniejsze to właśnie peleton. Polskim zagłębiem bocianów jest Suwalszczyzna; wszystkie na ogół lecą na południe - w kierunku Rumunii na Dardanele, potem nad Turcją i Bliskim Wschodem. Przed daleką podróżą grupują się po kilkadziesiąt sztuk n...