Posty

Wyświetlam posty z etykietą politolog

"Kaczyński w drodze po władzę stosuje taktykę Stalina"

Nawet, jeśli Jarosław Kaczyński pokazuje, że ma zamiar kooperować w jakiejkolwiek kwestii... To zazwyczaj jest to udawanie - mówiła w TOK FM politolożka dr hab. Renata Mieńkowska-Norkiene z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. - Pani doktor Miecznikowska, czytałem w internecie, że pani zdaniem prezes Kaczyński w drodze po władzę stosuje taktykę Stalina. Może pani powiedzieć, jaką taktykę miała pani myśli? - zapytał politolożkę prowadzący audycję Daniel Passent. - Odnosiłam się bezpośrednio do teorii gier, która wyróżnia trzy główne taktyki: taktyka Stalina, gdzie nie ma kooperacji, tylko takie trochę dziel i rządź, taktyka Gandhiego, gdzie gracz zawsze próbuje kooperować, i taktyka Pareto, w której się najpierw kooperuje, a potem naśladuje każdy krok przeciwnika. Strategia Stalina prowadzi do tego, że się kończy grę w miarę szybko, ale bywa efektywna z perspektywy partykularnych interesów - objaśniła eksperta. - Nawet jeśli Jarosław Kaczyński pokazuje, że m...

Dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz: "Trzaskowski będzie się bił o wszystko"

Dotychczasowe działania pana prezydenta nie wskazują, żeby potrafił cokolwiek zdziałać, w kontrze do własnej formacji. Bardzo możliwe, że między panem Trzaskowskim a rządem, będzie „wojna na górze”, ale być może to spowoduje, że zachowania rządu, który ma za sobą większościowy parlament, zmienią się – mówi dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Kiedy będzie niebezpieczeństwo, że prezydent nie zgodzi się z postanowieniami parlamentu, być może zacznie się etap jakichś konsultacji, między obozem władzy a parlamentarzystami opozycji. Do tej pory takich konsultacji nie było i konsekwencje tego dotykają nas wszystkich – dodaje Justyna Koć: Na początek dwie liczby: 9,5 mln wyborców głosowało na opozycyjnych kandydatów w I turze, jednocześnie 10 proc. deklaruje, że nie wie, na kogo odda głos w II turze. Co te liczby nam mówią? - Te liczby pokazują, że kandydat opozycji, pan Trzaskowski, jeżeli chce wygrać, musi zyskać około 3,5 do 4 mln głosów. To oznac...

"Duda nie jest PiS-owi do niczego potrzebny?"

Zaskakujące słowa znanego politologa - akcentuje Jacek Walewski w crowdmedia.pl. Kampania wyborcza Andrzeja Dudy niemal zamarła. Prawdopodobnie była zaplanowana tylko do 8 maja i sztab nie przygotował się na wariant, że wybory nie odbędą się 10 maja. Prezydent może zapłacić za to słoną cenę. Do tego traci przez wpadki jego zaplecza. Tak uważa prof. Jarosław Flis. – Wybory prezydenckie 2020 r. nie będą wyborem "dobrego wujka narodu", tylko rozliczeniem obozu rządzącego – mówi prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który był w poniedziałek (2 czerwca 2020) gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski. Sugeruje on, że wybory będą swoistym referendum, w którym Polacy odpowiedzą na pytanie: "Czy podoba ci się styl rządzenia PiS". I odpowiedź nie będzie - zdaniem prof. Flisa - miła dla ucha prezydenta Dudy. Profesor uważa, że Andrzej Duda zapłaci za ostatnich 5 lat rządów Zjednoczonej Prawicy i to nie tylko za własne winy, ale też takie sytuacje, j...

Prof. Chwedoruk: "Z perspektywy obywatela będzie źle"

Przed nami wielkie, gwałtowne zmiany, bo czasy zarazy nastały. Być prezydentem w kontekście tego, co może się zdarzyć nie tylko w Polsce, ale i na świecie, może być bardzo trudne - prognozuje prof. Chwedoruk. "Można zatem powiedzieć, że wynik wyborów, jeśli będą w najbliższym czasie, jest raczej rozstrzygnięty, ale polska polityka w obliczu światowego kryzysu gospodarczego, pandemii i wyborów w USA, może być mocno niestabilna, dużo bardziej, niż w ostatnich latach" – mówi prof. UW Rafał Chwedoruk, politolog. – Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w takiej sytuacji lepsze są wybory, które są Wielką Improwizacją, czy też lepszy jest brak wyborów i Wielka Improwizacja ustrojowa. Diabelska to zaiste alternatywa, ale nieuchronna – dodaje. – Z perspektywy politologa, być może będzie ciekawie w najbliższych latach, ale boję się, że z perspektywy przeciętnego obywatela będzie bardzo źle – podkreśla. - Żyjemy w czasach, w których i tak zawsze trudne definiowanie demokracji, jest ...