Posty

Wyświetlam posty z etykietą zatrudnienie

"Znajomi królika, kochanki, polityczne spady"

"Kogo zatrudnia KPRM?" Przeciętne zatrudnienie w Komitecie Politycznym Rady Ministrów, popularnej Kancelarii Premiera - w latach 2015-2019 (za PiS) – zwiększyło się z 555 osób do 699 osób (wzrost o 144 osoby, czyli o 26%). Za to zatrudnia w KPRM w latach 2011-2015 (czyli za rządów PSL i PO) spadło. To oznacza, że PiS nie szanuje naszych pieniędzy i z naszych podatków zatrudnia znajomych i krewnych królika. Dane ujawniła na Twitterze, Alicja Defratyka. Alicja Defratyka@AlicjaDef‼️ na Twitterze  Przeciętne zatrudnienie w KPRM @PremierRP w latach: 2015-2019 (za PiS) - zwiększyło ↗️ się z 555 osób do 699 osób (wzrost o 144 osoby, czyli o 26%) Kto tam pracuje? Mężowie i żony polityków PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, kochanki, synowie i córki oraz inni ludzie związani z politykami PiS? Czy może fachowe kadry, ciężko pracujące, na rzecz Polaków? Tylko gdzie efekty ich pracy… ?!!!! Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/08/25/zatrudnienie-kprm-skandal/ Źródło: wiesci24.pl. Opra...

Najwyższa Izba Kontroli: "Rząd szasta naszymi pieniędzmi"

"Tylko w rok wydali 419 mln zł na same nagrody!" - podaje portal wiesci24.pl. Przerażające informacje znajdują się w najnowszym raporcie NIK "Analiza wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2019 r.". Jak się okazuje, tylko w 2019 roku w administracji publicznej, wydano aż 419 mln złotych, na rozmaitego rodzaju nagrody i premie. Najwyższa wynosiła prawie 70 tys. złotych! Kontrolerzy NIK zwracają także uwagę, na gigantyczny wzrost zatrudnienia w instytucjach publicznych, podległych PiS. W okresie minionych 12 miesięcy, przybyło aż 5 862 urzędników. Łącznie ich liczba przekracza 510 tys. Warto przypomnieć, że rządowa tarcza kryzysowa, pozwala zwalniać urzędników i zmniejszać im pensje. Jednak tarcza, jak widać i słychać, nie dotyczy administracji podległej rządowi PiS. Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/06/17/najwyzsza-izba-kontroli-rzad-szasta-naszymi-pieniedzmi-tylko-w-rok-wydali-419-mln-zl-na-same-nagrody/ Źródło: wiesci24.pl. Oprac. Stanisław C...

"4,25 zł premii dla pielęgniarki"

"NFZ odpowiada na publikację money.pl." Personel medyczny może liczyć na dodatkowe wynagrodzenie za pracę w czasie pandemii. W niedzielę opublikowaliśmy skan przelewu, który wpłynął na konto jednej z pielęgniarek, na kwotę 4,25 zł z dopiskiem: "dodatek NFZ". Fundusz odpowiada na publikację money.pl. W niedzielę otrzymaliśmy skan przelewu na konto jednej z pielęgniarek opiewający na kwotę 4,25 zł z dopiskiem "dodatek NFZ", co miało oznaczać, że jest to premia za pracę w czasie epidemii. Czytaj więcej: 4,25 zł "premii" za pracę w czasie epidemii. Pielęgniarka pokazuje przelew Napisaliśmy do biura prasowego Narodowego Funduszu Zdrowia z pytaniem, czy kwota podana w przelewie to błąd i czy pielęgniarka, która dostała taki dodatek, będzie mogła liczyć na jakieś wyrównanie. "Kwota, o której mowa w artykule, nie ma żadnego związku z dodatkowym wynagrodzeniem, przysługującym personelowi medycznemu, który zajmuje się chorymi na COVID-19, ...

"Nowa odsłona tarczy antykryzysowej?"

"Marlena Maląg: Analizujemy kolejne instrumenty." Czy ktoś dobrze pamięta, ile było tych tarczy? A może już ich wystarczy? Przejdźmy panowie i panie do konkretów: kto, ile, na nich zyskał, a kto stracił? Koronawirus w Polsce. A to, że na koronawirusie straciliśmy, to dobrze wiemy, zwłaszcza na wynajęciu największego samolotu świata. "Zależy nam na ochronie możliwie wielu miejsc pracy, dlatego analizujemy wprowadzenie kolejnych instrumentów do tarczy antykryzysowej" - oświadczyła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Minister podkreśliła, że tarcza antykryzysowa "jest odpowiedzią rządu na różnorodne potrzeby przedsiębiorców, funkcjonujących w warunkach epidemii". "Daje firmom narzędzia do walki o przetrwanie" - zaznaczyła minister. "Analizujemy wprowadzenie kolejnych instrumentów" "Zależy nam na ochronie możliwie wielu miejsc pracy - świadczy o tym różnorodność przyjętych rozwiązań i dlatego też,...

"Cięcia etatów ruszyły niemal natychmiast"

"Fatalne dane o zatrudnieniu w firmach w Polsce". W marcu 2020, duże i średnie firmy, zredukowały ponad 34 tys. etatów. Zdaniem analityków cięcia były natychmiastowe - firmy pożegnały się z częścią pracowników, zaraz po ogłoszeniu blokady gospodarki, w związku z koronawirusem. "Rynek pracownika znowu staje się rynkiem pracodawcy i olbrzymiej niepewności" - komentuje główny ekonomista Banku Pekao, Ernest Pytlarczyk. 69 proc. firm planuje redukcje zatrudnienia w wyniku rozwoju pandemii COVID-19 W marcu, w średnich i dużych firmach (zatrudniają ponad 9 osób), zredukowano ponad 34 tysiące etatów, co jest najgorszym wynikiem od czasów kryzysu finansowego w 2009 r. Względem marca 2019 roku, liczba etatów, wzrosła jednak o 0,3 procent - wynika z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Więcej - https://next.gazeta.pl/next/7,173953,25883625,ciecia-etatow-ruszyly-niemal-natychmiastowo-fatalne-dane.html#s=BoxMMtImg4 Źródło: next.gazeta.pl. Oprac. Stanisław Cybru...

"Największy spadek "Wskaźnika Dobrobytu" od 11 lat"

Ekonomiści BIEC przestrzegają, że może to wynikać m.in. z pogorszenia sytuacji, na rynku pracy. Wskaźnik Dobrobytu, obliczany jest przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). To prywatna instytucja, która zajmuje się prowadzeniem analiz makroekonomicznych, ze szczególnym uwzględnieniem, bieżącej sytuacji w Polsce. Najnowsze wyliczenia BIEC wykazały, że w lutym 2020, wartość Wskaźniku Dobrobytu spadła o 3,6 punktu proc., w porównaniu z ubiegłym miesiącem. "Tak głęboki jednorazowy spadek wskaźnika, odnotowano po raz ostatni 11 lat temu, w lutym 2009 roku, kiedy to polska gospodarka, w efekcie światowego kryzysu, rozwijała się w tempie 1,5 proc, w skali roku."  "Wtedy przedsiębiorstwa redukowały zatrudnienie, a realne wynagrodzenia utrzymywały swą siłę nabywczą, dzięki spadającej inflacji" – poinformowali analitycy BIEC. Więcej - https://koduj24.pl/najwiekszy-spadek-wskaznika-dobrobytu-od-11-lat/ Źródło: koduj24.pl. Oprac. Stanisław Cybruch

"Kolejną byłą posłankę PiS zatrudniono w państwowej spółce"

Tym razem chodzi o Dorotę Arciszewską-Mielewczyk. "Polskie Linie Oceaniczne mają nowego prezesa. Państwową Spółką oceaniczną pokieruje Dorota Arciszewska-Mielewczyk, do niedawna posłanka Prawa i Sprawiedliwości……. ło matko…" – napisał na Twitterze internauta Ryszard Cukierman. Arciszewska-Mielewczyk nie dostała się do Sejmu 13 października 2019. Przegrała w ostatnich październikowych wyborach, z kandydatem Koalicji Obywatelskiej. "Od poniedziałku zaczynam nową pracę. To nowy etap w życiu, wytyczam sobie nowe cele. Na pewno będę chciała wykorzystać moje doświadczenie, z jak najlepszym skutkiem. Zawsze z całą mocą angażowałam się w to, co robię, dlatego zamierzam pracować dla PLO, na wysokim poziomie" – powiedziała Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Te słowa powiedziała dla "Dziennika Bałtyckiego". Nowa prezes PLO, to córka kapitana żeglugi wielkiej Eugeniusza Arciszewskiego, który zginął w katastrofie morskiej, u wybrzeży Norwegii. Więcej - https://koduj24.pl/k...

Księża zatrudnieni na koszt podatników w... skarbówce

"609 tys. zł – tyle w 2018 roku - kosztowali podatników, księża zatrudnieni… w skarbówce. Krajowa Administracja Skarbowa zatrudnia 9 duchownych, a Ministerstwo Finansów – jednego. Łączny koszt ich "posługi" w 2018 r. wyniósł 609 tys. zł; to koszty uposażeń, nagród, świadczeń przysługujących funkcjonariuszom Służby Celno-Skarbowej i koszty delegacji. Z danych resortu finansów, na które powołuje się Wirtualna Polska, wynika, że średnie wynagrodzenie księdza etatowo ewangelizującego, w placówkach fiskusa, wyniosło w 2018 roku 4 714 zł netto. Wynagrodzenie księży ustalane jest na mocy rozporządzenia ministra finansów z lutego 2017 r. Jak ustalił portal wp.pl, podczas rządów PO-PSL, księża nie byli zatrudniani w skarbówce. Źródło: koduj24.pl. Oprac. Stanisław Cybruch

Chcesz lepiej zarabiać idź do Lasów

Była kiedyś taka "piękna", dużo mówiąca scenka w "lasach", z kopertą dla "córki leśniczego". Do dziś nie milkną echa nagrania z ministrami: Mariuszem Błaszczakiem i Janem Szyszko, w którym pojawia się biała koperta i zwrot "córka leśniczego". Portal dziennik.pl postanowił się przyjrzeć zarobkom w Lasach Państwowych. Jak się okazuje są niemałe 7,8 tys. złotych - takie jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) w Lasach Państwowych. To blisko 4 razy więcej, niż najniższa krajowa. To budzi zdumienie, zazdrość, a u niektórych złość. Aktualnie średnie wynagrodzenie zasadnicze brutto, w przypadku podleśniczego, wynosi: 4882,67 zł, leśniczego - 5933,35 zł plus dodatek funkcyjny brutto (min. 507,50 zł, max. 1305 zł), a nadleśniczego 8788,31 zł plus dodatek funkcyjny (min. 2900 zł, max. 5800 zł) - czytamy w praca.interia.pl. Wynagrodzenie pracownika lasów to z zasady nie tylko pensja, ale też liczne dodatki. Są to: nagrody, deputat opałowy (w natur...

Ustawianie przetargów w KGHM niby przez chrześniaka wiceszefa PiS?

Ustawione przetargi w KGHM? W roli głównej chrześnik wiceprezesa PiS Adama Lipińskiego – podało Radio ZET. Coś chyba nie tak… Prokuratura nie zajęła się procederem ustawiania przetargów. A chodzi o kwotę nie bagatelną 3,2 mln złotych, w oddziale KGHM Polska Miedź. I chodzi nie o byle kogo – o chrześniaka Adama Lipińskiego, wiceprezesa PiS. Jak napisała „Gazeta Wyborcza” - zwolniono pracownika, który zgłaszał nieprawidłowości. Sprawa dotyczy dyrektora technicznego w spółce KGHM COPI (Centralny Ośrodek Przetwarzania Informacji), który odpowiada za infrastrukturę teleinformatyczną dla KGHM Polska Miedź (radiozet.pl). Chrześniak wiceprezesa PiS Lipińskiego przyznał dziennikarzom, kim jest, ale zapewnił, że nikomu nie zawdzięcza zatrudnienia w KGHM, lecz wyłącznie swoim kwalifikacjom. W informacji o ustawianych przetargach w KGHM nie ma nic nowego. O podobnych sytuacjach i zatrudnianiu członków rodzin i kolegów, słyszeliśmy już wcześniej, w innych spółkach skarbow...

Dar robienia pieniędzy na stołkach władzy

Ludzie PiS-u mają we krwi spryt robienia pieniędzy na różnych stołkach władzy. I wcale nie chodzi tylko o tych z ministerstw czy w spółkach. Józef Kardyś, starosta kolbuszowski i polityk PiS, zrezygnował ze stanowiska, ale na dwa dni. Dzięki temu uzyskał uprawnienia emerytalne oraz odprawę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zdaniem Kardysia, pieniądze mu się należały... To coś nam przypomina. Starosta z PiS zrezygnował ze stanowiska na dwa dni, aby dostać całkiem niezłą odprawę. "Należy mi się za harówkę", jak kiedyś zapewniała Sejm, była premier Szydło, że ministrów i siebie nagrodziła tysiącami, bo "im się należało"… Jak informował portal korsokolbuszowskie.pl, Józef Kardyś, ze względu na swój wiek i wypracowane lata, mógł już przejść na emeryturę. Jednak, aby to nastąpiło, musiał choć na jeden dzień zrezygnować z pracy, by urwać ciągłość zatrudnienia. I w czwartek 15 listopada 2018, polityk tak właśnie zrobił, a już dwa dni później, ponownie...

Poseł Jacek Wilk: "To działanie skandaliczne a wręcz antypolskie"

Posłowie opozycji nie szczędzą słów krytyki rządowi. Najczęściej za zbyt wysokie podatki w Polsce i za m.in. przyjmowanie imigrantów do pracy. Adwokat, ekonomista, poseł na Sejm z Jacek Wilk zabrał głos w związku z projektem rządowym w kwestii zatrudniania imigrantów. Rząd PiS chce wypełnić braki na rynku pracy poprzez ściągnięcie do Polski zagranicznych pracowników, głównie zza wschodniej granicy. Według posła, zmiany mają charakter antypolski i antynarodowy, a rząd polski powinien iść w całkiem innym kierunku. Jacek Wilk zaproponował własne rozwiązanie. Jak twierdzi, są dwa sposoby na to, żeby poprawić sytuację na rynku pracy, tzn. uzupełnić te niedobory i to aby walczyć z katastrofą demograficzną. Pierwszy sposób to radykalne obniżenie podatków i radykalna zmiana systemu emerytalnego w ten sposób, aby młodzi Polacy chcieli być w Polsce,   tutaj pracować, zarabiać i zakładać rodziny – mówił w Sejmie poseł Wilk. Zdaniem Jacka Wilka jest to "podmiana narodowa...