Posty

Wyświetlam posty z etykietą Rejent

"Pierwszy Rejent Rzeczypospolitej"

Rewolucja w wymiarze sprawiedliwości nareszcie wyłoniła swojego zwycięzcę. Można już drzeć publicznie wyroki sądów, ignorować wnioski prokuratorskie i mieć za nic uprawnienia adwokatów. Cała władza przeszła bowiem w ręce… notariuszy. A w zasadzie tylko jednego, ale za to (z całym szacunkiem dla notariuszy, których oburza takie porównanie), najważniejszego Pierwszego Rejenta. Bo kim do tej pory był pan (lub pani) rejent? Osobą, która swoim podpisem na urzędowej pieczęci, poświadczała prawomocność różnych czynności prawnych. Na przykład testamentu czy umowy kupna-sprzedaży. Notariusz mógł, a nawet miał obowiązek sprawdzić, czy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, co na koniec potwierdzał swoją sygnaturą. Musiał. O ile tylko klient wniósł opłaty, dopełnił formalności i nie zostały naruszone żadne przepisy, notariusz nie miał prawa ingerować w "przedmiot czynności" lub odmówić parafowania umowy. Więcej - https://koduj24.pl/pierwszy-rejent/ Źródło: koduj24.pl. Oprac. Stanisła...