Taśmy trzymają się Morawieckiego
Ciągle jeszcze nie ma takiego mądrego, który by znał długość i zawartość taśm ze stołecznej Restauracji "Sowa i Przyjaciele". A na nich bogactwo "soczystych" opowieści. Uderzyły już nie jednego wysokiego urzędnika instytucji państwowej. Teraz ostro "grzeją" w premiera Mateusza Morawieckiego. Uważał finansowanie Kubicy za nieopłacalne Jako prezes BZ WBK, uznał dramatyczny wypadek Roberta Kubicy, za zdarzenie pozytywne z punktu widzenia swojego banku. Tak przynajmniej wynika z nagrania w restauracji "Sowa i Przyjaciele". Gdyby bowiem do wypadku nie doszło, Kubica podpisałby umowę z teamem Ferrari, a bank BZ WBK prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem polskiego kierowcy. - Na szczęście złamał rękę, raz, drugi… - mówił Morawiecki. - Ja nie chcę, k..., co roku pięć dych płacić - tłumaczył się. Z nagrania rozmowy w restauracji "Sowa i Przyjaciele" wynika, że prezes banku Morawiecki uważał finansowanie Kubicy za nie...