Posty

Wyświetlam posty z etykietą smutek

"Nie żyje 40-letnia pracownica polskiego Amazona"

Zmarła w trakcie pracy - informuje Patrycja Krzymińska w radiozet.pl. Dramat w magazynach Amazona pod Poznaniem. Według lokalnych mediów, nie żyje jedna z zatrudnionych tam kobiet. Pracownica zmarła w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Jak we wtorek, 19 maja 2020 roku, poinformowało Radio Poznań, do ogromnej tragedii doszło w trakcie pracy, w podpoznańskim oddziale firmy Amazon.  W Sadach pod Poznaniem, na terenie magazynów należących do firmy Amazon, zmarła 40-letnia pracownica. Według informacji lokalnych mediów, u 40-latki wcześniej doszło, do zatrzymania krążenia. Przedstawiciele Amazona przekazali też, że śmierć zatrudnionej w firmie kobiety, nie ma nic wspólnego z zakażeniem koronawirusem. 40-latka umarła w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Prokuratura bada sprawę. Radio Poznań informuje także, że na terenie firmy podjęto próbę reanimacji pracownicy. Niestety, reanimacja była bezskuteczna. Czytaj>>> Wlk. Brytania. Pracownica kolei opluta przez osobę ...

"Skąd te smutne miny?"

"Czyżby wyjazd do Jachranki się PiS nie udał?" Co znowu się stał, co nie zadziałało? Na zdjęcia z Jachranki, które zrobiono... Zrobiono wczoraj, 24 lutego 2020, nie widać na twarzach ani uśmiechów, ani pozytywnego zaangażowania. Wydaje się, że czołowe postacie związane z PiS, są zmęczone, zestresowane i wyjątkowo spięte. Andrzej Duda jest na zdjęciu wyraźnie przygarbiony, jak by ciążyło mu jakieś wielkie brzemię, Kaczyński niski i ma wyjątkowo smutną minę, Ziobro wygląda jakby nie chciał tu być, a Gowin wyraźnie zniesmaczony i nie okazuje uciechy, chociaż klaszcze. Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/02/25/skad-te-smutne-miny-czyzby-wyjazd-do-jachranki-sie-pis-nie-udal/ Źródło: wiesci24.pl. Oprac. Stanisław Cybruch

Prezes cierpi ciężki ból...?

Informatorzy z PiS podają, że ostatnio twarz prezesa wykazuje trudne przeżycia lub ciężki ból. Upraszczając, można by rzec, iż jest ona smutna i ponura, jak gradowa chmura? To, nie przez śmierć posłanki Joli Szczypińskiej – jego bardzo bliskiej osoby, której kiedyś w deszczu na wiecu - kupił przez posłańca buty, gdy pani poseł złamała jedną ze swoich szpilek. Ani z powodu warszawskiej uchwały Rady Miasta, która obniżyła bonifikatę mieszkaniową do 60 proc., gdy prezes chciał na poziomie 98 proc. Wcale też nie z przyczyny zagrożenia PiS przez partię tworzoną przez jego ubogiego przyjaciela i szczególnego politycznego pomocnika w wyborach, o. Rydzyka. Otwarte serce okazał przyjaciółce butami, nowy prezydent Warszawy Trzaskowski, okazał jemu otwarte i pojednawcze serce, decyzją o przywróceniu bonifikaty do 98 proc., a partia Rydzyka wcale nie zagraża PiS, bo ma tylko 1 proc. poparcia. Zatem, co przybija na wylot pana prezesa? Co tak go smuci, że aż do bólu? Nawet w panelu Ariadna, co drugi...

Prezes Kaczyński szuka kreta w PiS nawet poprzez "bilingi polityków"

Wystarczy, że przez jakiś czas zabrakło Jarosława Kaczyńskiego na straży partii, a już zaczęły się w niej dziać całkiem niestworzone rzeczy.   Konkretnie? Pojawiło się w niej jakieś wstrętne ryło, co ryje, chrząka i ryje, że niby to prezes ledwo żyje, ale… Takie coś to nic gorszego. To paskudne ścierwo, wśród porządnych ludzi, jaką jest dzielna partia rządząca. Pod lupę trafią bilingi telefoniczne I bez prezesa też dobrze sobie radzi, a jeśli kret w tryby piasek sypie i pcha patyki w szprychy – to znak: chce zdobyć popularność w opozycji lub mieć czereśni michę albo chociaż na zagrychę. A gdy prezes opuścił szpital i do domu wrócił – dowiedział się w czym rzecz – mocno się wkurzył i zasmucił. Według "Super Expressu", prezes Kaczyński ma teraz sprawdzić, czy w PiS jest, czy nie ma kreta. Jak informuje gazeta, pod lupę mają trafić bilingi telefoniczne ważnych polityków partii. W miniony czwartek (21 czerwca) w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości na ...