Posty

Wyświetlam posty z etykietą syn

"Znajomi królika, kochanki, polityczne spady"

"Kogo zatrudnia KPRM?" Przeciętne zatrudnienie w Komitecie Politycznym Rady Ministrów, popularnej Kancelarii Premiera - w latach 2015-2019 (za PiS) – zwiększyło się z 555 osób do 699 osób (wzrost o 144 osoby, czyli o 26%). Za to zatrudnia w KPRM w latach 2011-2015 (czyli za rządów PSL i PO) spadło. To oznacza, że PiS nie szanuje naszych pieniędzy i z naszych podatków zatrudnia znajomych i krewnych królika. Dane ujawniła na Twitterze, Alicja Defratyka. Alicja Defratyka@AlicjaDef‼️ na Twitterze  Przeciętne zatrudnienie w KPRM @PremierRP w latach: 2015-2019 (za PiS) - zwiększyło ↗️ się z 555 osób do 699 osób (wzrost o 144 osoby, czyli o 26%) Kto tam pracuje? Mężowie i żony polityków PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, kochanki, synowie i córki oraz inni ludzie związani z politykami PiS? Czy może fachowe kadry, ciężko pracujące, na rzecz Polaków? Tylko gdzie efekty ich pracy… ?!!!! Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/08/25/zatrudnienie-kprm-skandal/ Źródło: wiesci24.pl. Opra...

"GW": "Syn Jacka Kurskiego zaczął mnie krzywdzić, gdy miałam dziewięć lat"

Czy umarzane śledztwa były rzetelne? "Zdzisław Kurski, najstarszy syn Jacka, zaczął mnie krzywdzić, gdy miałam dziewięć lat..." "A, kiedy się wydało w 2015 r., sprawę dwukrotnie umorzono. Nie mam już zaufania do wymiaru sprawiedliwości". "Gazeta Wyborcza" publikuje dziś, 21 lipca 2020, artykuł dotyczący syna Jacka Kurskiego. Magda Nowakowska, której historię opisuje "Gazeta Wyborcza", jest o osiem lat młodsza od Zdzisława Antoniego Kurskiego. Jej ojciec jest znanym działaczem PiS, przed laty pracował w biurze europosła Jacka Kurskiego. Obie rodziny m.in. spędzały wakacje w leśniczówce w miejscowości Danielino. "Znałam Kurskich od zawsze. Bardzo przyjaźniłam się z ich najstarszym synem Zdzisławem. Traktowałam go jak starszego brata. Darzyłam zaufaniem. Teraz wiem, że najpierw mnie oswajał. Często mnie przytulał, bawił się ze mną, gdy miałam siedem-osiem lat. Zaczął mnie krzywdzić, gdy skończyłam dziewięć". "Przestał, gdy dostałam, p...

"Zakopał matkę żywcem w lesie"

Matkę uratowała po trzech dniach policja - pisze Marianna Bereza - w portalu radiozet.pl. Horror w północno-zachodnich Chinach. 57-letni zwyrodnialec Ma Mou, zakopał swoją matkę żywcem, w lesie. 79-latkę, po trzech dniach, odnalazła miejscowa policja. Szokującą historię, którą wydarzyła się w Shaanxi, opisał portal dziennik "Metro". Zaginięcie 79-letniej Chinki zgłosiła na policji żona 57-latka. Kobieta widziała, jak wieczorem Ma wyciągnął sparaliżowaną matkę z łóżka i posadził ją na wózku inwalidzkim. Nad ranem wrócił sam. Partnerce tłumaczył, że wsadził seniorkę do autobusu jadącego do Qingyang, żeby spotkała się z krewnymi. Masakrował psa przejeżdżając go busem. Zapadł kontrowersyjny wyrok [ZDJĘCIA] Zakopał sparaliżowaną matkę żywcem Kobieta niezwłocznie powiadomiła rodzinę i rozpoczęto poszukiwania 79-latki. W końcu o pomoc poproszono służby. Trzy dni po zaginięciu emerytki funkcjonariusze postanowili zaprosić na komisariat Ma. Wówczas na jaw wyszły szczegóły jego bestial...

"W cieniu epidemii Pisowski parlamentarzysta"

"Urządził balangę dla 250 osób. Był syn sprowadzony z Włoch i dyrektor miejscowego szpitala. Grzegorz Woźniak (lat 52) jest posłem Prawa i Sprawiedliwości, co w zasadzie wszystko powinno tłumaczyć. Daleko posunięta buta i arogancja to przecież styl i szyk ludzi tego ugrupowania, o czym ostatnio dali dobitnie znać gromadząc się – w cieniu koronawirusa – w liczbie 250 osób – na hucznej imieninowej imprezie posła. Jak wynika z relacji "Super Expressu" wszyscy zignorowali apel szefa rządu oraz najwyższych służb medycznych nawołujących do pozostania w domach w związku z szerzącym się niebezpieczeństwem. To nic, że Morawiecki ogłosił zamknięcie szkół, kin, galerii handlowych, kin i teatrów. To nic, że zamarły ulice europejskich miast… To całkiem nic, że szef Pisowskiego rządu zaapelował o unikanie dużych skupisk, żeby nie zwiększać ryzyka zarażeniem koronawirusem. "Ci, którzy pójdą (…) na domówkę, przyczyniają się do szerzenia pandemii" – przypomniał w piątek. Dla Pi...

"Syn Beaty Kempy powalczy jesienią o mandat posła"

Beata Kempa wyjechała z Polski jako europosłanka, a jej miejsce zajmie syn.  Choć Beata Kempa, opuściła Polskę jako europosłanka, to zapewne do polskiego parlamentu wejdzie inna osoba pod tym nazwiskiem. Jak informuje "Super Express", ma być to syn polityczki Prawa i Sprawiedliwości, Cezary Kempa. Cezary Kempa (23-letni) chce zasiąść w sejmowych ławach po jesiennych wyborach. Wiele wskazuje na to, że wystartuje z list Zjednoczonej Prawicy we Wrocławiu. "Nie zabiegałam o to, aby syn startował. To jego suwerenna decyzja (...). To polski patriota, wielbiciel żołnierzy wyklętych" – mówiła Beata Kempa w rozmowie z "Super Expressem". Jak czytamy w dzienniku, Cezary Kempa swój start w wyborach motywuje tym, że w polskim parlamencie brakuje głosu młodego pokolenia. – Dlatego postanowiłem startować. Nie uniknę porównań z karierą polityczną mamy, ale zapewniam, że chcę pracować na własny rachunek, żeby w Polsce żyło się jeszcze lepiej – dodał syn Beaty Kempy. Ona ...

Syn polityka biedny jak mysz kościelna

Słynna w Europie i świecie, premier Wielkiej Brytanii Theresa May, najpierw była przeciwko brexitowi, a teraz tak się zawzięła, żeby go dopełnić, że aż trudno to pojąć. Może się okazać najbiedniejszym radnym Zgryzoty, choć innego rodzaju, ma także u nas Polsce, pewien dobrze znany polityk, z wyjątkiem premiera. Ten ostatni ma zawsze dobry humor i dobre nastawienie na... bajanie prostych kłamstw. Otóż Maciej Cymański, syn polityka PiS Tadeusza Cymańskiego, może się okazać najbiedniejszym radnym w Polsce. Kilka miesięcy temu rozpoczął pracę w Radzie Miasta Malbork. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, nie ma żadnego majątku. Absolutnie. Ma jedno wielkie zero. Syn posła nie ma absolutnie majątku Takiego oświadczenia majątkowego osoby publicznej, nie odnotowały jeszcze rejestry ani analizy dokumentów dziennikarzy. Jak się okazuje, 21-letni Maciej Cymański, od jesieni 2018 jest radnym Malborka. Wkroczył do świata polityki z całkowicie pustymi kieszeniami. I tylko ze swo...

Wpierw znajdź kasę, potem pomoc ogłaszaj! Żeby była wasza, nie nasza

Od blisko miesiąca matki i ich dorosłe dzieci niepełnosprawne protestują w Sejmie. Protestują przeciwko niesprawiedliwości społecznej, jaką prowadzi wobec nich rząd PiS. Chcą stałego dodatku 500 złotych na rehabilitację i godne życie. To znacznie mniej, niż biorą pisowscy przedstawiciele, w radach narodowych i nadzorczych spółek Skarbu Państwa. To niewiele wobec nagród i dodatków członków rządu, jakie biorą z kasy państwa. Po ich stronie stoją od początku partie opozycji i wpływowi reprezentanci społeczeństwa, a dziś nawet arcybiskup Nycz. Z apelem o szybkie zakończenie strajku rodziców w Sejmie, zwrócił się do syna Mateusza Morawieckiego (chwilowo premiera), ojciec Kornel Morawiecki (chwilowo poseł). "Apeluję o zakończenie protestu w Sejmie i o to, aby rząd znalazł na to pieniądze" - powiedział gazecie "Super Express" Kornel Morawiecki, prywatnie ojciec premiera Mateusza Morawieckiego. To nie pierwsza, tak wyrazista wypowiedź, w której Ko...