"Prucie sejfów i kulisy akcji Misiewicza w CEK"
Przed czterema laty zdarzyła się nocna akcja "najazdu" na CEK. Celem zajęcia Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO (CEK) w grudniu 2015 r., było przejęcie kontroli nad instytucją, którą wciąż kierowali oficerowie wojskowych służb, z czasów rządów Platformy Obywatelskiej. A to było w niesmak nowym władzom PiS. "Najazdu" dokonali: Bartłomiej Misiewicz i jego ludzie. Chodziło o to, aby przejąć kontrolę nad instytucją, kierowaną jeszcze przez oficerów wojskowych służb, z czasów rządów Platformy. "Zmieniło się to w batalię o pogniecione garnitury i przejęty czytnik do książek" - czytamy w portalu interia.pl, która powołuje się na "Dziennik Gazetę Prawną". "DGP" - według interia.pl - przeanalizował akta sprawy, "zajazdu na CEK". Wyłania się z nich, naznaczony kuriozalnymi elementami, obraz akcji Bartłomieja Misiewicza, który, mimo braku doświadczenia w kontrwywiadzie, dostał misję zreformowania eksperckiego centrum wojskowego. Bar...