"Zaczęliśmy szyć maseczki, po znajomości zdobyliśmy spirytus"
"Schroniska i pomoc dla bezdomnych na krawędzi..." Wolontariusze i pracownicy socjalni, którzy na co dzień pomagają bezdomnym, załamują ręce. Sytuacja tych osób w czasie epidemii koronawirusa jest tragiczna. Problem większy, niż zwykle mają nie tylko ci mieszkający na ulicy, ale także podopieczni schronisk i noclegowni. Pracownicy warszawskich placówek mówią o spartańskich warunkach i prawdziwym kryzysie, który co gorsza dopiero nadchodzi, bo nikt nie jest w stanie rozwiać niepewności. Siostra Małgorzata Chmielewska jest przełożoną wspólnoty "Chleb Życia", która w całej Polsce prowadzi 10 schronisk dla bezdomnych. Trzy z nich działają w Warszawie. Przebywa w nich ponad 250 osób - 90 proc. to ludzie starzy, chorzy i niepełnosprawni, którzy są szczególnie zagrożeni nowym koronawirusem. Siostra Chmielewska, podobnie jak inne osoby kierujące schroniskami dla bezdomnych w całym kraju, stoi przed dylematem, w jaki sposób skutecznie pomagać bezdomnym w czasie epidemii. Pom...