ASF szaleje na Wschodniej Ścianie, a do walki z nim brak ludzi
Wraz z nastaniem "dobrej zmiany", w kraju nad Wisłą, stał się cud mniemany, Afrykański Pomór Świń przyfrunął na Wschodnią Ścianę. Poczynając od 2015 roku, odkąd nastała w Polsce "dobra zmiana", o której najgłośniej i najdonośniej wykrzykiwała ówczesna, ponoć nowoczesna, energiczna matka Polka - prawdziwe "objawienie" narodu - kandydatka na premiera – od pół roku zdjęta z wysokiego fotela, gdyż podobno się nie sprawdziła i wszędzie, gdzie służbowo była - krzyczała, pouczała, groziła… Faktycznie była zbyt pewna siebie i hojna: z budżetu garściami miliony brała i nimi obdzielała członków rządu i nie tylko, aż dobry prezes, gdy zwęszył coś o niecnym procederze, by zmniejszyć rozmiary ambarasu – kazał ministrom czym prędzej zwrócić miliony, do Caritasu. Zatem, po nastaniu "dobrej zmiany" w 2015, tak się wszystko w kraju pozmieniało, że szok. Widać zmiany dosłownie, co krok - na ulicach, w biurach, ministerstwach, w szkołach, spół...