Samoloty rządowe taksówkami VIP-ów PiS
Marszałek Sejmu z posłanką Wróblewską, polecieli radośni samolotem rządowym - zwyczajnie do domu. Czołówka rządzących, urządza sobie "igrzyska" przy pomocy maszyn podniebnych, bo "im się należy" lub im wszystko wolno, w dodatku bezkarnie. Tylko dzięki brakowi rozwagi posłanki Prawa i Sprawiedliwości Krystyny Wróblewskiej, która na swoim Facebooku pochwaliła się "wycieczką", w luksusowym rządowym odrzutowcu Gulfstream G550, dowiedzieliśmy się o jej użyciu w stricte partyjnym celu. Samolot, który jest na usługach prezydenta, premiera i marszałków obu izb parlamentu, codziennie i przez całą dobę, z pewnością nie został zakupiony po to, by politycy partii rządzącej używali go, jako podniebnej taksówki dla kolegów parlamentarzystów. Sprawa może się jednak partii rządzącej odbić gorzką czkawką, gdyż politycy Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli złożenie do laski marszałkowskiej ustawy, która zmusi najważniejsze osoby w państwie, do ujawniania podobnych fanaber...