Posty

Wyświetlam posty z etykietą łóżko

"Kuriozalne zachowanie radnego PiS w trakcie obrad komisji"

"Nie uwierzycie, w jakiej pozycji uczestniczył w obradach Rady Miasta" - pisze Jacek Walewski. Przez pandemię koronawirusa, radni i posłowie, nauczyli się pracować zdalnie. Niektórym nawyk zbyt mocno wszedł w krew. Zwłaszcza pewnemu politykowi PiS z Poznania. Nie myśl, że w polityce widziałeś już wszystko… Dorota Bonk-Hammermeister, poznańska radna Prawa do Miasta, wrzuciła na swój profil na Facebooku screen, z toczącego się zdalnie posiedzenia Komisji Oświaty i Wychowania. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jej kolega Michał Grześ z PiS, uczestniczył w pracach e-komisji…, leżąc na łóżku. – Dzień dobry (albo dobry wieczór) z Komisji Oświaty i Wychowania. Pytanie spoza porządku obrad: czy radny Grześ jest dobrze wychowany? – pytała w poście radna. Trudno powiedzieć, do jakich tradycji demokratycznych, chciał nawiązać polityk PiS. – Ostatecznie pluję sobie w brodę, że nie zwróciłam mu uwagi, w trakcie komisji – mówi "Wyborczej" Dorota Bonk-Hammermeister. ...

"Pandemia i problemy w służbie zdrowia"?

"A oni likwidują kolejne łóżka szpitalne." Według informacji wojewody podlaskiego, udzielonej senatorowi Krzysztofowi Brejzie, maleje liczba łóżek w szpitalach. Od początku stycznia 2020, do końca marca tego roku - zlikwidowano ich 250 – napisał Robert Tyszkiewicz. Jak widać, pandemia nikogo w PiS, nie obchodzi. Co im tam, po łóżkach szpitalnych, skoro wystarczą wybory… Więcej - https://www.wiesci24.pl/2020/05/06/pandemia-problemy-w-sluzbie-zdrowia-a-oni-likwiduja-kolejne-lozka-szpitalne/ Źródło: wiesci24.pl. Oprac. Stanisław Cybruch

Tak bywa w małżeństwach w sypialni

Cóż począć. Niełatwe jest życie, zwłaszcza we dwoje. A, gdy na domiar złego, problemy rodzą się pod kołdrą. Jedna z moich znajomych, przekazała mi interesującą wiadomość - zapewne nierzadką w kiepsko dobranych małżeństwach. Ponieważ od jakiegoś czasu, czuła się źle w łóżku, o czym próbowała nieskutecznie rozmawiać z mężem - poszła ze sprawą do lekarza. Powiada w gabinecie: "Panie doktorze, mąż nie może mnie zaspokoić". - A próbowała pani z innym? Może kochanek... "Próbowałam, i nic. To samo". - To może kilku? - rzecze lekarz. "Robiłam to z wieloma. I też nic". - Dobrze, przepiszę pani hormony. Żona wraca do domu i pokazuje mężowi receptę: - "Widzisz... Nie żadna dziwka. Ja jestem chora". "Gamoniu"! Oto, jak łatwo czasem, żona potrafi po ludzku, do męża przemówić. Oprac. na podstawie realiów życia. Stanisław Cybruch

Tajemniczo nocami zniknęło z polskich szpitali 15 tys. łóżek. To "przez reformę"

Był ongiś minister zdrowia o czysto polskim imieniu Konstanty. Zapowiadał, że zreformuje służbę zdrowia i zlikwiduje kolejki do specjalistów. Dotrzymał słowa. Zreformował. I kolejki wydłużył. Od stycznia 2019 roku polskie szpitale "schudły" o 15 tys. miejsc. A to dlatego, że wprowadzono nowe przepisy, które wymagają 3 pielęgniarek na 5 pacjentów. A że pielęgniarek brakuje, znikają też łóżka. Miała być lepsza opieka chorych O tym, że z początkiem roku 2019, z polskich szpitali zniknęło 15 tys. miejsc, poinformował "Super Express". W dużej mierze winne są podobno przepisy. Wymagają one od dyrektorów szpitali, odpowiedniej liczby pielęgniarek i lekarzy, a tych brakuje. I nie ma nadziei, że będą. Wcześniej, sami dyrektorzy decydowali, ile personelu zatrudniają. Teraz są zmuszeni zlikwidować miejsca, by liczba pielęgniarek się zgadzała. Jednocześnie od 11 lat rośnie zadłużenie szpitali - obecnie jest najdłuższe. Brakuje pielęgniarek i lekarzy - Szukamy pielęgniarek, ale ...