Na linii: o. Rydzyk-prezes PiS bardzo chłodne relacje
Po wyborach już opadł kurz, więc pewien "ubogi" ksiądz z Torunia, pomyślał, że czas szarpnąć kolejny raz PiS, by zdobyć "drobne" miliony, na dzwony… A, że prezes Kaczyński nie był tym razem zbyt hojną ani rychłą skarbonką "świnką", ksiądz się zboczył na niego i w mig popsuł relacje oraz stare koligacje. Nie szkodzi. Za pół roku nowe wybory, a jesienią następne i Kaczyńskiemu, biznesmen Rydzyk znów stanie się bezcennym partnerem, w nabijaniu tłumu pewniaków, którzy hurmem stawią się przy urnach i zapewnią zwycięstwo PiS, do Europarlamentu. Najpierw brak poparcia o. Tadeusza Rydzyka dla kandydatów PiS w wyborach samorządowych, teraz własna lista do Parlamentu Europejskiego? Na linii: o. Rydzyk-PiS, czuć bardzo chłodne relacje - analizuje wtorkowa "Rzeczpospolita". "Druga tura wyborów samorządowych okazała się dla kandydatów Prawa i Sprawiedliwości porażką" - to tytuł artykułu na powyborczej stronie Radia Maryja - p...