"Kolejne oddziały położnicze zawieszają działalność"
W polskiej służbie zdrowia panuje dramat połączony z tragedią. Wiele oddziałów szpitalnych, głównie w miastach powiatowych, przerywa lub zawiesza pracę. Słyszeliśmy już o wzruszającym dramacie zawieszenia oddziału onkologii dziecięcej w Chorzowie. To tylko jeden sygnał tak tragicznej sytuacji szpitali. Od kilku miesięcy trwa zamykanie czasowe szpitalnych oddziałów położniczo-ginekologicznych, które zawieszają działalność, bądź czasowo rezygnują ze świadczeń medycznych. Wobec takiej sytaucji, kobiety na porody, powinny jechać wprost do nieba. Tam im zapewne nikt nie odmówi pomocy... Przyczyny takich sytuacji? Najczęściej mówi się o spadku liczby urodzeń. Bo według NFZ, prowadzenie oddziału położniczego ma sens, czyli jest opłacalne, gdy rodzi się w nim 400 dzieci rocznie. A niektóre szpitale nie mają nawet 200. Problemem jest również znalezienie stałego personelu medycznego. Porodówki zamykają przez spadek liczby urodzeń Z początkiem lipca przestały działać oddziały ginekologiczno-położ...