Posty

Wyświetlam posty z etykietą przyrodnik

Człowiek w paszczy dzikiego olbrzyma

Zawodowy filmowiec Rainer Schimpf postanowił nakręcić film na Oceanie Indyjskim. Wyruszył na głębiny oceanu z kamerą w rękach i wypatrywał ciekawej sceny. Wtem, niepostrzeżenie znalazł się w brzuchu olbrzyma - wieloryba o kilkunastu metrach długości. Zdołał zaczerpnąć powietrza i trzymając mocno kamerę, zauważył ciemność i poczuł silny lęk. Zdarzenie zarejestrowała kamera. Rainer Schimpf opisał moment, w którym jego ciało znalazło się w paszczy wieloryba. Stało się to, gdy żerujący olbrzym płynął z szeroko rozwartymi szczękami i wchłaniał wszystko, co spotkał na swojej drodze - czytamy w o2.pl. "Nie było czasu na strach czy emocje. Wiedziałem, co się stało. Zrozumiałem, że pochwycił mnie wieloryb. Zadziałał instynkt. Wstrzymałem oddech. Przypuszczałem, że wieloryb może ponownie zanurkować i wypluć mnie, gdzieś w głębinach" – mówił nurek w rozmowie z NBC. Sytuacja miała miejsce 20 mil morskich od wybrzeży RPA w pobliżu Port Elizabeth. Rainer Schimpf kręcił film i wpłynął w śro...

Jak zwykle o tej porze bociany już odlatują z polskiej ziemi

To jedna z pierwszych czołówek bocianich odlotów. Mają przed sobą bardzo daleką i wyczerpującą drogę. Niektóre osobniki nie wytrzymują wysiłku. Lato w pełni i według prognoz synoptyków, upały szykują się nawet do października, a już część naszych bocianów – jak podaje radio Kraków - jest w drodze do Afryki. I choć może się nam wydawać, że kalendarz bocianich odlotów przyspieszył w tym roku, to jak się okazuje - wszystko jest w tradycyjnej normie. To nic dziwnego, znaczna liczba tych naszych klekoczących przyjaciół, opuszcza swoje polskie gniazda, zwyczajowo w pierwszej połowie sierpnia - przypomina w rozmowie z Joanną Porębską, przyrodnik Grzegorz Tabasz. Nasilenie bocianich odlotów następuje zwykle około 20-25 sierpnia. A te wcześniejsze to właśnie peleton. Polskim zagłębiem bocianów jest Suwalszczyzna; wszystkie na ogół lecą na południe - w kierunku Rumunii na Dardanele, potem nad Turcją i Bliskim Wschodem. Przed daleką podróżą grupują się po kilkadziesiąt sztuk n...

Na Syberii dzika tygrysica z powodu bólu zębów przyszła do ludzi

Tygrysy - wielkie dzikie koty, które w ogromnej większości przypadków - nie atakują człowieka. Za to człowiek zrobił wiele, aby je wytępić. Dzikie zwierzęta, wbrew naszym wyobrażeniom, są bardzo inteligentne -   potrafią podejmować decyzje błyskawicznie, zaskakująco mądre i bardzo rozsądne. Niedawno – według rosyjskiej agencji RIA Novosti – odwiedziła syberyjską wieś, tygrysica amurska (z gatunku zagrożonego wyginięciem), bo bardzo cierpiała z powodu zapalenia dziąseł. Przed domem Zachowała się, zdaniem przyrodników, wbrew naturalnemu instynktowi -   wyszła z dziczy, aby trafić wprost do ludzi. Czyżby szukała ludzkiej pomocy? Zapewne tak. Silnie cierpiała z bólu i jakby czuła, że tylko człowiek jest w stanie jej udzielić pomocy. Jeden z około 500 wielkich kotów, żyjących na Syberii, bez najmniejszego mruknięcia położył się cicho na ganku wiejskiego domu. Tak duże zwierzęta, jak tygrysy, zwykle unikają kontaktu z człowiekiem, więc zachowanie tej chorej tygrysi...