"Koronawirus mówi państwu polskiemu: sprawdzam"
"I okazuje się, że nasze państwo blefowało" [WYWIAD] - Na co dzień jesteśmy traktowani, jako roszczeniowe konowały... Tylko narzekamy, że jest źle, chcemy podwyżek, jesteśmy wrogami narodu. Teraz, kiedy do Polski nadchodzi epidemia, nagle staliśmy się dla władzy bohaterami - mówi w rozmowie z Gazeta.pl, Bartosz Fiałek, przewodniczący regionu kujawsko-pomorskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). GAZETA.PL, Łukasz Rogojsz: W niedzielę 15 marca Polacy wyszli na balkony swoich domów i mieszkań, żeby zamanifestować wdzięczność, wobec pracowników służby zdrowia. To pomaga? Bartosz Fiałek*: To na pewno miłe. Pozytywny, miły gest, chociaż przyznam, że nie zauważyłem tego w swoim otoczeniu, a mieszkam na blokowisku. - Tak czy inaczej, nie wpłynie to w żaden sposób, na poprawę wykonywanych przez nas świadczeń, bo jesteśmy profesjonalistami i zawsze wykonujemy swój zawód, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną. Niezależnie od tego, czy dostajemy brawa, czy gwizdy. Więcej -...