"Szpitale nie przyjmują kobiet rodzących"
Na porodówkach, na ogół brakuje położnych, dlatego są zamykane. Skierowanie do szpitala przed terminem porodu. Zamykane są szpitale. Na porodówkach tak źle jeszcze nie było. A ma być jeszcze gorzej. W okresie niespełna dwóch lat, szpitale w kraju, zamknęły 24 oddziały położnicze. Eksperci zapowiadają, że to nie koniec, według nich będzie tylko gorzej. Przyczyną tych problemów są braki kadrowe. Nie będzie lepiej, gdyż kadr nie przybędzie. Szpitale nie przyjmują na porodówkę W szpitalach brakuje położnych. Średnia wieku w tym zawodzie, to około 60 lat, a młodzi coraz rzadziej decydują się na wybór tej ścieżki zawodowej. Z drugiej strony, specjaliści tacy jak: anestezjolodzy i ginekolodzy należą do grupy lekarzy najchętniej opuszczających Polskę. Z najnowszych danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że w okresie 15 lat, za granicę wyjechało niemal tysiąc anestezjologów i ok. 500 ginekologów. Coraz trudniej znaleźć również pediatrów, którzy są niezbędni do funkcjonowania oddziałów ginekol...