Posty

Wyświetlam posty z etykietą świnia

Dorn: "Ulubiony zabieg Kaczyńskiego to powiedzenie"

"Jeśli się ze mną politycznie nie zgadzasz, moralnie jesteś świnią" - cytuje koduj24.pl. Agnieszka Kublik z "Gazety Wyborczej", podzieliła się swoimi przemyśleniami, na temat zachowania prezesa Kaczyńskiego, podczas piątkowych (05.06.2020) obrad Sejmu. "Takiej hołoty chamskiej to jeszcze nikt nie widział w tym Sejmie" – Jarosław Kaczyński wykrzyczał w czwartek do opozycyjnych posłów. Słowa te padły podczas debaty nad odwołaniem ministra Łukasza Szumowskiego. Redaktor Kublik uważa, że całe wczorajsze obrady wpisywały się w "koszmar". "Byłam zmieszana, gdy oglądałam, jak premier się pieniaczył, a potem czułam wstyd, gdy Kaczyński krzyczał o "hołocie" – napisała dziennikarka. Zażenowanie towarzyszyło autorce powyższych słów nawet pomimo tego, że PiS już wcześniej stosował równie wulgarny język. Były "mordy zdradzieckie", "gorszy sort", "elementy animalne", i jeszcze wcześniej "łże-elita III Rzeczypos...

"Prawicowe media znalazły upragnionego haka na Noblistkę"

Wyciągnięto stare zdjęcie Olgi Tokarczuk, żeby jej dopiec. Media obiegło zdjęcie sprzed lat, na którym Olga Tokarczuk, smaży kiełbasę przy ognisku. Fotografia była szeroko komentowana, gdyż Noblistka od lat, nie je mięsa. Głos w sprawie zabrała Karolina Korwin-Piotrowska. W czwartek 10 października 2019 roku Akademia Szwedzka przyznała Oldze Tokarczuk Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Dzień później sieć Empik poinformowała, że w zaledwie 10 godzin, sprzedała 12 tysięcy książek wyróżnionej autorki. Hitem rynkowym, stały się nie tylko wydania drukowane, ale również e-booki i audiobooki. O sukcesie, który osiągnęła Olga Tokarczuk, pisały polskie i zagraniczne media. Po 12. dniach od uhonorowania polskiej Noblistki, media obiegło zdjęcie sprzed lat, na którym siedzi ona przy ognisku z patykiem, i smaży kiełbasę. "Prawicowe media znalazły wreszcie upragnionego haka na Noblistkę" Do sprawy odniosła się Karolina Korwin-Piotrowska za pośrednictwem mediów społecznościowych. ...

"Będzie masakra dzików". Myśliwy wstrząśnięty

Władze PiS mają od nowego roku 2019, huk roboty, przede wszystkim politycznej. Mają także wystrzelać 230 tys. dzików. Wychodzą na światło dzienne, coraz to nowsze, nie najciekawsze, tajne działania wiceministra cyfryzacji Andruszkiewicza, m.in. o współpracy z Rosją. Wewnątrz partii wrzenie. Słupki poparcia w sondażach nie są optymistyczne. Choroba dzików ASF W kraju rozszerza się na coraz większym obszarze choroba dzików ASF. Trzeba wybijać masowo stada świń rolników. W kraju zabraknie wieprzowiny. PiS będzie kupował od Putina. Padła decyzja ministra środowiska Kowalczyka o masowe wystrzelanie całej populacji dzików w Polsce. Chodzi o ok. 230 tys. sztuk. Za zabicie jednego minister płaci 650 zł. Buntują się przeciwko temu myśliwi. "Nie bierzmy udziału w tej niehumanitarnej rzezi" - apeluje do swoich kolegów jeden z myśliwych. To zdecydowana reakcja, na zaplanowane i nakazane przez ministra środowiska na styczeń, zmasowane polowania na dziki. Na...

Świnie. "Na rynku świń beznadziejna sytuacja"

Świnia to całkiem milutki zwierzak - inteligentny, przydatny w eksperymentach medycznych, nawet w kulinariach, a tu nagle równie inteligentny człowiek, chce "wystrzelać" wszystkie stada w całej Polsce. W podobnych, trudnych sytuacjach, radzili mędrcom satyrycy: "Nie narzucaj światu swojego formatu" - Jan Izydor Sztaudynger. "I hasło bezwarunkowo: Mniej dupą, a więcej głową!!!" - Andrzej Waligórski. Jak się okazuje, rynek świń – wieloznacznie kojarzy się nie tylko Januszowi Piechocińskiemu, byłemu szefowi PSL. Nic dziwnego, bo władze rządowe chcą wybić wszystkie dziki w Polsce, jednego dnia. To w trosce o zachowanie wszystkich świń w kraju. I przez chorobę ASF, która mnoży się u dzików i szerzy…   W tej sprawie zapowiedziano na 10 stycznia br. spotkania ministra rolnictwa z PiS Jana Krzysztofa Ardanowskiego z rolnikami. Pewnie ta zapowiedź pozostałaby bez echa, gdyby nie komentarz Janusza Piechocińskiego na Facebooku. Opisując stan p...

ASF szaleje na Wschodniej Ścianie, a do walki z nim brak ludzi

Wraz z nastaniem "dobrej zmiany", w kraju nad Wisłą, stał się cud mniemany, Afrykański Pomór Świń przyfrunął na Wschodnią Ścianę. Poczynając od 2015 roku, odkąd nastała w Polsce "dobra zmiana", o której najgłośniej i najdonośniej wykrzykiwała ówczesna, ponoć nowoczesna, energiczna matka Polka - prawdziwe "objawienie" narodu - kandydatka na premiera – od pół roku zdjęta z wysokiego fotela, gdyż podobno się nie sprawdziła i wszędzie, gdzie służbowo była - krzyczała, pouczała, groziła… Faktycznie była zbyt pewna siebie i hojna: z budżetu garściami miliony brała i nimi obdzielała członków rządu i nie tylko, aż dobry prezes, gdy zwęszył coś o niecnym procederze, by zmniejszyć rozmiary ambarasu – kazał ministrom czym prędzej zwrócić miliony, do Caritasu. Zatem, po nastaniu "dobrej zmiany" w 2015, tak się wszystko w kraju pozmieniało, że szok. Widać zmiany dosłownie, co krok - na ulicach, w biurach, ministerstwach, w szkołach, spół...