Posty

Wyświetlam posty z etykietą starosta

"Sporne 900 zł po wizycie Andrzeja Dudy w Szczecinku"

Utrzymanie Andrzeja Dudy coraz droższe. Po wizycie w Szczecinku władze miasta dostały rachunek 900 zł. Na tle zapłaty za wizytę prezydenta Dudy postał spór między starostą i burmistrzem.  Rejs statku wycieczkowego to 900 zł Andrzej Duda deklaruje, że pokryje koszty zakłóceń komunikacji miejskiej, w Szczecinku. Władze miasta chciały rekompensaty - za rejsy promu - wstrzymane w dniu wizyty prezydenta. "Jest spór o 900 złotych, za rejs statku wycieczkowego w Szczecinku, wstrzymany z uwagi na moje spotkanie z Mieszkańcami?" "Nie ja wybierałem miejsce spotkania, ale jeśli jest problem, mogę te koszty pokryć z własnej kieszeni" - napisał w sobotę na Twitterze prezydent Andrzej Duda. Sporne 900 zł po wizycie Andrzeja Dudy Duda w Szczecinku (woj. zachodniopomorskie) gościł 12 lipca 2019. Przyjechał na zaproszenie starosty Krzysztofa Lisa. Na cztery godziny wstrzymano wówczas rejsy promu wycieczkowego. Później miasto wystawiło staroście rachunek na 900 zł. Na tyle wyceniono ...

Dar robienia pieniędzy na stołkach władzy

Ludzie PiS-u mają we krwi spryt robienia pieniędzy na różnych stołkach władzy. I wcale nie chodzi tylko o tych z ministerstw czy w spółkach. Józef Kardyś, starosta kolbuszowski i polityk PiS, zrezygnował ze stanowiska, ale na dwa dni. Dzięki temu uzyskał uprawnienia emerytalne oraz odprawę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zdaniem Kardysia, pieniądze mu się należały... To coś nam przypomina. Starosta z PiS zrezygnował ze stanowiska na dwa dni, aby dostać całkiem niezłą odprawę. "Należy mi się za harówkę", jak kiedyś zapewniała Sejm, była premier Szydło, że ministrów i siebie nagrodziła tysiącami, bo "im się należało"… Jak informował portal korsokolbuszowskie.pl, Józef Kardyś, ze względu na swój wiek i wypracowane lata, mógł już przejść na emeryturę. Jednak, aby to nastąpiło, musiał choć na jeden dzień zrezygnować z pracy, by urwać ciągłość zatrudnienia. I w czwartek 15 listopada 2018, polityk tak właśnie zrobił, a już dwa dni później, ponownie...