Pocałunek śmierci: "Macierewicz wyszedł z szafy, Duda w panice"
Antoni Macierewicz, od dziesięciu lat, nie potrafi wydać raportu, na temat katastrofy w Smoleńsku. Odstrasza on raczej elektorat, niż przyciąga – przynajmniej ten centrowy, który tak bardzo jest potrzebny zdesperowanemu Dudzie. Jeśli Macierewicz publicznie o sobie przypomina, w czasie kampanii wyborczej, to znak, że w sztabie Andrzeja Dudy, nikt nad niczym nie panuje. Wyjmowanie Macierewicza z szafy, może bowiem spowodować, że elektorat słabnącego prezydenta, stopnieje szybciej, niż śnieg w pełnym słońcu, na wiosnę. Macierewicz włączył się tym razem w dyskusję o "chamskiej hołocie". Takim oto określeniem, poczęstował Polaków, Jarosław Kaczyński w Sejmie. Antoni Macierewicz chciał go tłumaczyć, ale nie na wiele się to zdało – nie da się obronić wyzwisk. No i wypowiedź w czasie kampanii wyborczej, gdy Duda próbuje skrobać resztki poparcia na dnie elektoralnej beczki, brzmi fatalnie. On raczej odstrasza ludzi, a co bardziej trzeźwy wyborca PiS, pyta: "Antek, gdzie t...