"PiS stracił województwo? Zarząd Podlasia nie ma zaufania"
To, jak na razie, ewenement w skali kraju - rząd PiS stracił z dnia na dzień jedno województwo.
Jak to, ktoś zapyta? Zwyczajnie. Zarządowi województwa podlaskiego, tworzonego przez Zjednoczoną Prawicę, zabrakło we wtorek (18 czerwca 2019) wotum zaufania od radnych sejmiku.
Szczególną barwą braku zaufania zarządowi województwa był brak jednego głosu w zdobyciu większości i tym samym przyznaniu wotum zaufania od radnych sejmiku.
Według przepisów, nieudzielenie wotum jest równoznaczne ze złożeniem wniosku, o odwołanie zarządu. Ciekawe, jakiego fortelu będzie się teraz chwytał architekt Zjednoczonej Prawicy, prezes PiS Kaczyński, by brakujący głos znaleźć?
To oczywiście satyryczne pytanie, a zarazem szydercze, bo prawo o samorządach nie pozwala głosowania ponownego.
W podlaskim sejmiku jest 30 radnych. Większościowy klub PiS ma 15 radnych, wspiera go w głosowaniach przewodniczący sejmiku z Prawicy RP, który jest radnym niezrzeszonym. Opozycja - KO i PSL mają łącznie 14 radnych.
W głosowaniu ws. wotum zaufania, wzięło udział 25 obecnych radnych: 15 głosowało za udzieleniem wotum zaufania, 9 wstrzymało się od głosu, był jeden głos przeciwny.
Do udzielenia wotum wymaganych jest 16 głosów - bezwzględna większość głosów ustawowego składu sejmiku.
Przewodniczący sejmiku Bogusław Dębski wyjaśnił PAP, że taki wynik głosowania oznacza nieudzielenie wotum zaufania i jest jednoznaczny z wnioskiem o odwołanie zarządu.
Ale ten może być rozpatrywany - mówił Bogusław Dębski - najwcześniej za dwa tygodnie. Przewodniczący Dębski przyznał, że Zjednoczonej Prawicy zabrakło jednego głosu. Sesję przerwano do wieczora.
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Jak to, ktoś zapyta? Zwyczajnie. Zarządowi województwa podlaskiego, tworzonego przez Zjednoczoną Prawicę, zabrakło we wtorek (18 czerwca 2019) wotum zaufania od radnych sejmiku.
Szczególną barwą braku zaufania zarządowi województwa był brak jednego głosu w zdobyciu większości i tym samym przyznaniu wotum zaufania od radnych sejmiku.
Według przepisów, nieudzielenie wotum jest równoznaczne ze złożeniem wniosku, o odwołanie zarządu. Ciekawe, jakiego fortelu będzie się teraz chwytał architekt Zjednoczonej Prawicy, prezes PiS Kaczyński, by brakujący głos znaleźć?
To oczywiście satyryczne pytanie, a zarazem szydercze, bo prawo o samorządach nie pozwala głosowania ponownego.
W podlaskim sejmiku jest 30 radnych. Większościowy klub PiS ma 15 radnych, wspiera go w głosowaniach przewodniczący sejmiku z Prawicy RP, który jest radnym niezrzeszonym. Opozycja - KO i PSL mają łącznie 14 radnych.
W głosowaniu ws. wotum zaufania, wzięło udział 25 obecnych radnych: 15 głosowało za udzieleniem wotum zaufania, 9 wstrzymało się od głosu, był jeden głos przeciwny.
Do udzielenia wotum wymaganych jest 16 głosów - bezwzględna większość głosów ustawowego składu sejmiku.
Przewodniczący sejmiku Bogusław Dębski wyjaśnił PAP, że taki wynik głosowania oznacza nieudzielenie wotum zaufania i jest jednoznaczny z wnioskiem o odwołanie zarządu.
Ale ten może być rozpatrywany - mówił Bogusław Dębski - najwcześniej za dwa tygodnie. Przewodniczący Dębski przyznał, że Zjednoczonej Prawicy zabrakło jednego głosu. Sesję przerwano do wieczora.
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz