„Ludzie nie mogą za to płacić"
Tusk z ważnym apelem do Nawrockiego.
29.09.2026 11:47. Obserwuj nas na Google.
Premier Donald Tusk, powiedział przed wtorkowym posiedzeniem rządu, że liczy na podpis prezydenta, pod pakietem ustaw towarzyszących, budżetowi na 2027 r., w tym zmianami w podatku PIT.
– Bardzo bym chciał, żeby decyzje prezydenta, służyły ludziom – oznajmił premier.
Tusk/fot. PAP/Paweł Supernak.
Jakie zmiany w ustawach podatkowych planuje rząd. Dlaczego podpis prezydenta jest kluczowy. Ile osób skorzysta na zmianach podatkowych. Tusk zwrócił się do Nawrockiego. „Upór będzie kosztować".
Szef rządu we wtorek podkreślił, że parlament powinien, jak najszybciej rozpocząć prace, nad projektem budżetu oraz ustawami towarzyszącymi.
– Warto sobie uświadomić, że w budżecie, nad którym pracujemy, jest zawarty projekt, na który czekało kilka milionów Polek i Polaków – zmiana skali podatkowej PIT – mówił szef rządu.
– Jeśli prezydent podpisze ustawę, to podniesiemy kwotę pierwszego progu do 130 tys. zł rocznie i wprowadzimy pośrednią stawkę 24 proc. dla dochodów między 130 tys. - 150 tys. zł, rocznie – dodał.
Premier Tusk powiedział o rekordowych cenach paliw. „Możemy się spodziewać".
Tusk, Leśkiewicz
Rzecznik prezydenta reaguje na apel Tuska. Poszło o ceny paliw. „Obłuda!".
Z informacji przekazywanych przez premiera wynika, że po wprowadzeniu zmian, liczba podatników płacących 32 proc. podatku PIT, spadnie z 14 proc., do 7 procent. Na tych zmianachm, miałoby skorzystać 3,5 mln Polek i Polaków.
– Założyliśmy, że proponowane zmiany podatkowe, mają same się sfinansować. To oznaczało podniesienie CIT, dla największych i najbogatszych firm. Na koniec potrzebny jest, podpis prezydenta.
- Nie chcę znęcać się nad decyzjami pana prezydenta, ale nie mogę nie zauważyć, że tak, jak w przypadku CPN – upór Pałacu Prezydenckiego będzie kosztować ludzi dużo pieniędzy – podkreślił Tusk.
– Bardzo bym chciał, żeby decyzje prezydenta służyły ludziom. Nie mam złudzeń, co do stosunku prezydenta wobec rządu, ale ludzie, nie mogą za to płacić.
Dlatego mam nadzieję, że efektywne obniżenie podatków dla aż 3,5 mln Polek i Polaków, jest wystarczającym argumentem, aby podpis prezydenta, był pod tą ustawą – stwierdził premier Donald Tusk.
Wydatki państwa w 2027 r. wyniosą 977,6 mld zł.
We wtorek Rada Ministrów zajmuje się projektem ustawy budżetowej na 2027 r. Zgodnie z konstytucją, rząd musi przyjąć ostateczny projekt budżetu i przesłać go do Sejmu, przed końcem września.
Z kolei do prezydenta ustawa budżetowa powinna trafić w ciągu czterech miesięcy od dnia przekazania jej projektu Sejmowi. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.
Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu siedmiu dni. Zgodnie z przyjętym pod koniec sierpnia przez rząd projektem budżetu, wydatki państwa w 2027 r. wyniosą 977,6 mld zł, dochody 695 mld zł, zaś deficyt nie może przekroczyć 282,6 mld zł.
Rząd zajmuje się również zmianami w ustawach podatkowych. Przede wszystkim chodzi o projekt, który zakłada podwyższenie pierwszego progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł.
Ponadto proponuje się wprowadzenie nowego progu obejmującego dochody w przedziale od ponad 130 do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. Dochody powyżej 150 tys. zł, miałyby być objęte stawką 32 procent.
Źródło: Radio ZET/PAP, Wiktoria Szydło.
Oprac. Stanisław Cybruch
budżet, ceficyt, dochód, koszt, Leśkiewicz, państwo, premier, prezydent, rząd, Sejm, stawka, Tusk, ustawa, wydatki, złuda,
Komentarze
Prześlij komentarz