Kapitalna Stysiak to za mało
Polki walczyły, medalu nie ma.
6.09.2026, 17:02. Nadzieje na pierwszy od 2009 r. medal mistrzostw Europy dla polskich siatkarek trzeba odłożyć. Polki przegrały mecz o trzecie miejsce w Stambule.
Po dwóch dość gładko przegranych setach z Serbią postawiły się rywalkom w trzeciej partii, w której kapitalnie spisała się Magdalena Stysiak.
Skończyło się jednak tak, jak w półfinale z Włochami - porażką 1:3. Czwarte miejsce to najlepszy wynik kadry w dużym turnieju za kadencji Stefano Lavariniego, ale pozostaje niedosyt. Mistrzostwa zakończy finał Turcja - Włochy, transmisje na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.
Chcesz częściej widzieć treści Interia Sport w Google?
Polskie siatkarki podczas akcji w meczu o trzecie miejsce mistrzostw Europy przeciwko Serbii.
Polskie siatkarki kończą ME na czwartym miejscuCEV.eumateriał zewnętrzny.
Na taki mecz polska siatkówka czekała siedem lat. W 2019 r. drużyna prowadzona przez Jacka Nawrockiego nie ugrała jednak nawet seta z Włoszkami i szansa na trzecie miejsce przepadła.
Ostatnim medalem pozostawał więc brąz z 2009 r., gdy "Biało-Czerwone" pokonały w trzech setach Niemki.
Tym razem po drugiej stronie stały Serbki. Srebrne medalistki poprzednich mistrzostw Europy aż do półfinału wygrywały mecz za meczem, ale nie mierzyły się z żadną potęgą. W sobotę w meczu z Turczynkami przegrały w trzech setach. - Nie zagrałyśmy chyba nawet na 50 procent naszych możliwości - stwierdziła po porażce 0:3 środkowa Mina Popović.
Siatkówka - ME Kobiet 5 września 2026 21:59. Polska siatkarka wypaliła po meczu. Nie bawiła się w dyplomację.
Trudny początek polskiej drużyny. Tijana Bosković nie do zatrzymania.
Polki w półfinale nieco bardziej postawiły się Włoszkom, wyrwały im seta, ale też miały mniej czasu na odpoczynek od rywalek. A zmęczenie w polskiej drużynie narastało, podobnie jak drobne problemy ze zdrowiem. Siatkarki Stefano Lavariniego musiały rozegrać w nieco ponad dwa tygodnie aż dziewięć meczów.
Włoch zdecydował się na jedną zmianę w wyjściowej szóstce. Julitę Piasecką zastąpiła tym razem Martyna Czyrniańska. A początek spotkania po polskiej stronie nie był tak nerwowy, jak w półfinale.
Na boisku trwała walka punkt za punkt, a Polska objęła nawet prowadzenie 10:7.
Serbki jednak błyskawicznie wyrównały. Po autowym ataku Stysiak miały dwa punkty przewagi, po bloku przy zagraniu Moniki Lampkowskiej - trzy. Przy wyniku 14:18 Lavarini przerwał grę. To niewiele zmieniło, Serbki wygrały jeszcze trzy kolejne akcje. Takiej przewagi nie zmarnowały, Polska przegrała 21:25.
Serbia opierała atak na świetnej w pierwszym secie Tijanie Bosković. Po polskiej stronie kroku dotrzymywała jej jednak Stysiak. W drugim secie coraz większym problemem polskiej drużyny było przyjęcie zagrywki - rywalki wyraźnie celowały w Czyrniańską. Po jej kolejnym błędzie Lavarini zastąpił ją Pauliną Damaske. Chwilę później po autowym ataku rywalek Polska prowadziła 12:10.
Była szansa na 13:10, długą akcję na korzyść Serbii rozstrzygnęła jednak Bosković - a w grze Polek coś się zacięło. Przegrały siedem akcji z rzędu i wynik zmienił się diametralnie - na 12:17.
Lavarini dał dłuższą szansę rezerwowym, Julii Szczurowskiej i Alicji Grabce, ale strat na dobre zmniejszyć się nie udało. Polska przegrała 19:25.
Zoran Terzić (w kółku) znalazł się na cenzurowanym w Turcji. Siatkówka - ME Kobiet dzisiaj, 14:31
Turcy reagują na awanturę pod siatką. "Nie powinieneś szukać tu pracy"
Przebudzenie Polek w trzecim secie. Magdalena Stysiak poprowadziła pogoń za Serbią.
Przed trzecim setem polskie siatkarki długo ze sobą rozmawiały, ale zaczęły go słabo - od aż czterech przegranych akcji. Lavarini przerwał grę, a Polki odrobiły straty już przy stanie 5:5. Na boisku zamiast Czyrniańskiej już od początku była Damaske, a po kolejnej udanej akcji Stysiak Polska objęła prowadzenie.
Chwilę wcześniej okolice boiska nagle opuścił Zoran Terzić, trener Serbek, a w ślad za nim kilku członków sztabu. Po chwili jego asystent poprosił o przerwę, bo Polki miały już dwa punkty przewagi. Ta jeszcze urosła po asie serwisowym Damaske, "Biało-Czerwone" wygrywały już 13:9.
Stysiak zachęcała grupki polskich kibiców do dopingu, a po chwili powiększyła przewagę drużyny do pięciu punktów. Serbki zaczęły też gubić się w dość prostych sytuacjach, mimo że z szatni wrócił Terzić. Ale Stysiak była skuteczna w kontratakach - łącznie w tym secie aż 11 punktów - i Polska wypracowała sobie dużą przewagę przy zagrywkach Mai Koput. I ostatecznie rozbiła rywalki 25:15.
To dlatego Polki dały się zdominować Włoszkom. Szczere słowa po meczu. Mistrzostwa Europy siatkarek. Polki podjęły walkę z Serbią.
W czwartej partii Polki od razu zostały dwa punkty za rywalkami, ale szybko odwróciły wynik i to one prowadziły 8:6. Tyle że Serbki tym razem nie dały zepchnąć się do defensywy. Lavarini i Stysiak nie mogli porozumieć się z sędzią w sprawie challenge'u, a po chwili Polska przegrywała 9:11.
Po przerwie dla Lavariniego jego siatkarki od razu wygrały jednak trzy akcje z rzędu. Ale skuteczność Polek zaczęła szwankować, przegrywały 13:16. Zapędy Serbek jeszcze powstrzymał blok Magdaleny Jurczyk, ale siatkarki z Bałkanów odpowiedziały tym samym.
Przy wyniku 15:19 Lavarini wykorzystał drugą przerwę, ale tym razem zrywu po niej już nie było. Serbia doprowadziła sprawę do końca, Polska przegrała 18:25, a cały mecz 1:3.
W Stambule zostanie jeszcze rozegrany finał, w którym Turcja zagra z Włochami. Transmisje na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.
6.09.2026, 17:02. Nadzieje na pierwszy od 2009 r. medal mistrzostw Europy dla polskich siatkarek trzeba odłożyć.
Polki przegrały mecz o trzecie miejsce w Stambule. Po dwóch dość gładko przegranych setach z Serbią postawiły się rywalkom w trzeciej partii, w której kapitalnie spisała się Magdalena Stysiak. Skończyło się jednak tak, jak w półfinale z Włochami - porażką 1:3.
Czwarte miejsce to najlepszy wynik kadry w dużym turnieju za kadencji Stefano Lavariniego, ale pozostaje niedosyt. Mistrzostwa zakończy finał Turcja - Włochy, transmisje na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.
Chcesz częściej widzieć treści Interia Sport w Google?
Polskie siatkarki podczas akcji w meczu o trzecie miejsce mistrzostw Europy przeciwko Serbii.
Polskie siatkarki kończą ME na czwartym miejscuCEV.eumateriał zewnętrzny.
Na taki mecz polska siatkówka czekała siedem lat. W 2019 r. drużyna prowadzona przez Jacka Nawrockiego nie ugrała jednak nawet seta z Włoszkami i szansa na trzecie miejsce przepadła.
Ostatnim medalem pozostawał więc brąz z 2009 r., gdy "Biało-Czerwone" pokonały w trzech setach Niemki.
Tym razem po drugiej stronie stały Serbki. Srebrne medalistki poprzednich mistrzostw Europy aż do półfinału wygrywały mecz za meczem, ale nie mierzyły się z żadną potęgą. W sobotę w meczu z Turczynkami przegrały w trzech setach.
- Nie zagrałyśmy chyba nawet na 50 procent naszych możliwości - stwierdziła po porażce 0:3 środkowa Mina Popović.
Siatkówka - ME Kobiet 5 września 2026 21:59. Polska siatkarka wypaliła po meczu. Nie bawiła się w dyplomację.
Trudny początek polskiej drużyny. Tijana Bosković nie do zatrzymania.
Polki w półfinale nieco bardziej postawiły się Włoszkom, wyrwały im seta, ale też miały mniej czasu na odpoczynek od rywalek. A zmęczenie w polskiej drużynie narastało, podobnie jak drobne problemy ze zdrowiem. Siatkarki Stefano Lavariniego musiały rozegrać w nieco ponad dwa tygodnie aż dziewięć meczów.
Włoch zdecydował się na jedną zmianę w wyjściowej szóstce. Julitę Piasecką zastąpiła tym razem Martyna Czyrniańska. A początek spotkania po polskiej stronie nie był tak nerwowy, jak w półfinale. Na boisku trwała walka punkt za punkt, a Polska objęła nawet prowadzenie 10:7.
Serbki jednak błyskawicznie wyrównały. Po autowym ataku Stysiak miały dwa punkty przewagi, po bloku przy zagraniu Moniki Lampkowskiej - trzy. Przy wyniku 14:18 Lavarini przerwał grę. To niewiele zmieniło, Serbki wygrały jeszcze trzy kolejne akcje. Takiej przewagi nie zmarnowały, Polska przegrała 21:25.
Serbia opierała atak na świetnej w pierwszym secie Tijanie Bosković. Po polskiej stronie kroku dotrzymywała jej jednak Stysiak. W drugim secie coraz większym problemem polskiej drużyny było przyjęcie zagrywki - rywalki wyraźnie celowały w Czyrniańską. Po jej kolejnym błędzie Lavarini zastąpił ją Pauliną Damaske. Chwilę później, po autowym ataku rywalek, Polska prowadziła 12:10.
Była szansa na 13:10, długą akcję na korzyść Serbii rozstrzygnęła jednak Bosković - a w grze Polek coś się zacięło. Przegrały siedem akcji z rzędu i wynik zmienił się diametralnie - na 12:17.
Lavarini dał dłuższą szansę rezerwowym, Julii Szczurowskiej i Alicji Grabce, ale strat na dobre zmniejszyć się nie udało. Polska przegrała 19:25.
Zoran Terzić (w kółku) znalazł się na cenzurowanym w Turcji.
Siatkówka - ME Kobiet dzisiaj, 14:31. Turcy reagują na awanturę pod siatką. "Nie powinieneś szukać tu pracy".
Przebudzenie Polek w trzecim secie. Magdalena Stysiak poprowadziła pogoń za Serbią.
Przed trzecim setem polskie siatkarki długo ze sobą rozmawiały, ale zaczęły go słabo - od aż czterech przegranych akcji. Lavarini przerwał grę, a Polki odrobiły straty już przy stanie 5:5. Na boisku zamiast Czyrniańskiej już od początku była Damaske, a po kolejnej udanej akcji, Stysiak, Polska objęła prowadzenie.
Chwilę wcześniej okolice boiska nagle opuścił Zoran Terzić, trener Serbek, a w ślad za nim kilku członków sztabu. Po chwili jego asystent poprosił o przerwę, bo Polki miały już dwa punkty przewagi. Ta jeszcze urosła po asie serwisowym Damaske, "Biało-Czerwone" wygrywały już 13:9.
Stysiak zachęcała grupki polskich kibiców do dopingu, a po chwili powiększyła przewagę drużyny do pięciu punktów. Serbki zaczęły też gubić się w dość prostych sytuacjach, mimo że z szatni wrócił Terzić. Ale Stysiak była skuteczna w kontratakach - łącznie w tym secie aż 11 punktów - i Polska wypracowała sobie dużą przewagę przy zagrywkach Mai Koput. I ostatecznie rozbiła rywalki 25:15.
To dlatego Polki dały się zdominować Włoszkom. Mistrzostwa Europy siatkarek. Polki podjęły walkę z Serbią.
W czwartej partii Polki od razu zostały dwa punkty za rywalkami, ale szybko odwróciły wynik i to one prowadziły 8:6. Tyle że Serbki tym razem nie dały zepchnąć się do defensywy. Lavarini i Stysiak nie mogli porozumieć się z sędzią w sprawie challenge'u, a po chwili Polska przegrywała 9:11.
Po przerwie dla Lavariniego jego siatkarki od razu wygrały jednak trzy akcje z rzędu. Ale skuteczność Polek zaczęła szwankować, przegrywały 13:16. Zapędy Serbek jeszcze powstrzymał blok Magdaleny Jurczyk, ale siatkarki z Bałkanów odpowiedziały tym samym.
Przy wyniku 15:19 Lavarini wykorzystał drugą przerwę, ale tym razem zrywu po niej już nie było. Serbia doprowadziła sprawę do końca, Polska przegrała 18:25, a cały mecz 1:3.
W Stambule zostanie jeszcze rozegrany finał, w którym Turcja zagra z Włochami. Transmisje na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.
Interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
akcja, antena, Jurczyk, finał, Lavarini, Polska, rywalki, siatkarki, Turcja, Włochy,
Komentarze
Prześlij komentarz