„Grypa atakuje coraz mocniej”
„W aptekach zabraknie leków?”
"Nie jesteśmy przygotowani".
- Większość przypadków ostrych zachorowań na infekcje
układu oddechowego to grypa – pisze Dorota Kalinowska-Bartosewicz w tokfm.pl.
- Jeśli patrzymy na proporcje, to na 10 testów
antygenowych, wymazowych, sześć to jest grypa, trzy - RSV i jeden - COVID -
mówi w TOK FM Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
Pozytywny wynik testu na grypę typu A
Pod koniec stycznia liczba chorych na grypę sięgnęła blisko 200 tys.;
O 300 proc. wzrosło zapotrzebowanie na leki przeciwgrypowe wydawane na receptę. - To są tak duże potrzeby, że nie jesteśmy przygotowani - ocenia w TOK FM dr Paweł Grzesiowski;
Zdaniem Głównego
Inspektora Sanitarnego, jesteśmy w szczytowej fazie zimowej fali zachorowań.
Według systemu e-zdrowie w styczniu lekarze rozpoznawali
ok. 50 tys. przypadków grypy tygodniowo, pięć razy więcej niż jeszcze w
listopadzie. Dominuje grypa typu A - przede wszystkim podtyp H1N1.
- Jesteśmy w szczytowej fazie zimowej fali zachorowań. Sam
styczeń był bardzo trudny, bo pierwsze dwa tygodnie to było ok. 100 tys.
raportów, jeżeli chodzi o grypę, a kolejne dwa już ponad 200 tys. Mamy
więc wyraźny wzrost liczby zachorowań -
skomentował w TOK FM Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
Jak od razu dodał, przekłada się to też na zwiększone
zapotrzebowanie na leki przeciwgrypowe wydawane na receptę - jak podał Główny
Inspektor Farmaceutyczny w styczniu wzrost ten wyniósł ponad 300 proc. - To są
tak duże potrzeby, że nie jesteśmy przygotowani. Tym bardziej, że rynek tych
leków nie jest w jakikolwiek sposób regulowany, a to oznacza, że ile firmy
wyprodukują, tyle dostarczą do aptek - dodał w rozmowie z Przemysławem
Iwańczykiem.
Gość TOK FM zwrócił przy tym uwagę, że od początku sezonu grypowego zmarło blisko 1000 osób na grypę i jej powikłania. - Jeżeli popatrzymy na ubiegły rok, to wzrost liczby ciężkich przypadków jest trzykrotny, czyli sezon jest gorszy i bardziej niebezpieczny dla pacjentów - podkreślił. Dla porównania, według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, z powodu grypy i jej powikłań umiera ok. 70-100 osób rocznie.
Atak grypy. "Zdecydowanie nie chcielibyśmy tak
leczyć"
- Czy to jest tylko wirus grypy czy mamy do czynienia także
z innymi wirusami? - chciał też wiedzieć prowadzący.
- Absolutnie nie, choć większość przypadków ostrych
zachorowań na infekcje układu oddechowego to grypa. Jeśli patrzymy na
proporcje, to na 10 testów antygenowych, wymazowych, sześć to jest grypa,
trzy - RSV i jeden - COVID -
odpowiedział.
Przypomniał, że RSV to wirus podobny do grypy, chociaż
znacznie częściej atakuje dolne drogi oddechowe i wywołuje zapalenie oskrzeli
czy wirusowe zapalenie płuc.
- Oczywiście są jeszcze inne zachorowania, inne infekcje,
bo mamy przecież wiele wirusów oddechowych, również takie, w przypadku których
nie ma w tej chwili możliwości szybkiego testowania. To np. adenowirusy.
Dlatego często mówimy: "Ma pan infekcję, ma pan objawy, ale test jest
ujemny, więc to inny wirus oddechowy" - dopowiedział.
W tym kontekście wskazał m.in. na krztusiec i pneumokoki,
które leczy się antybiotykami. Zastrzegł przy tym, że "dosyć szokującą
obserwację" zgłosił ostatnio Główny Inspektor Farmaceutyczny. - Część
recept wystawiany przez lekarzy rodzinnych zawiera dwa leki naraz, lek
przeciwwirusowy i przeciwbakteryjny. - Zdecydowanie nie chcielibyśmy leczyć
tak, że obstawiamy wszystkie opcje i nie robimy diagnostyki. Najpierw
diagnostyka, a potem dopiero leczenie - podkreślił.
Zastrzegł przy tym, że podstawą badań powinien być test
antygenowy, a jeżeli ten będzie ujemny, "jest sens poszerzać diagnostykę o
badanie CRP czy morfologię". - Głównie dlatego, że CRP jest
niespecyficzne, rośnie również w infekcjach wirusowych. Choć oczywiście przy
wartościach CRP powyżej 100 jednostek możemy z dużym prawdopodobieństwem
określić, że jest to powikłanie bakteryjne i wtedy śmielej włączyć antybiotyk -
tłumaczył.
A wymaz z gardła? W jego ocenie to także dobre rozwiązanie,
ale trzeba się liczyć z tym, że na wynik czeka się ok. dwa dni. - A że decyzję
trzeba podejść w gabinecie tu i teraz, kiedy pacjent jest badany, to optymalnie
jest jednak skorzystać z szybkich testów - podsumował w TOK FM.
Szczególnie ciężko grypę przechodzą osoby powyżej 65. roku
życia, dzieci do pięciu lat, kobiety w ciąży, osoby z przewlekłymi chorobami:
serca, płuc, niedoborami odporności (np. zakażenie wirusem HIV), cukrzycą,
zastoinową niewydolnością serca oraz z otyłością. Najczęstsze powikłania grypy
to m.in. zapalenie płuc oraz zaostrzenie współistniejącej choroby przewlekłej,
np. astmy, cukrzycy, choroby niedokrwiennej serca. (tokfm.pl).
Oprac. Stanisław Cybruch
ciąża, cukrzyca, choroba niedokrwienna, CRP, dziecko, grypa, kobieta, krztusiec, HIV, płuca, pneumokoki, serce, wirus, zakażenie, życie,
Komentarze
Prześlij komentarz