"Tyle Świątek kosztowało udowodnienie niewinności"
"Kwoty zwalają z nóg".
Dla Igi Świątek ostatnie tygodnie były niezwykle trudne. 28 listopada Polka ujawniła, że zmagała się z problemami związanymi z uzyskaniem pozytywnego badania antydopingowego - pisze Filip Macuda w radiozet.pl.
Polka tłumaczyła sprawę w odezwie przygotowanej dla swoich fanów. W piątek ukazał się z nią wywiad. W "Faktach po Faktach" na antenie TVN 24 opowiedziała o tym, ile wydała na ekspertów, którzy pomogli jej wytłumaczyć sprawę.
Iga Świątek
- Jeździła do Francji, żeby badać włosy. Przebukowywała bilety lotnicze do Chin, licząc, że dostanie zgodę na bronienie prowadzenia w rankingu. A przez cały ten czas nie mogła zdradzić, że toczy się postępowanie antydopingowe w związku z pozytywnym wynikiem jej testu. Teraz gdy ogłoszono, że Iga Świątek została zawieszona na miesiąc, możemy przedstawić kulisy całej sytuacji - w taki sposób o sytuację najlepszej polskiej tenisistki opisywał dziennikarz Sport.pl Łukasz Jachimiak.
Zobacz wideo. Dlaczego Iga Świątek nie mogła grać? "W tenisie są równi i równiejsi".
Świątek zdradziła w wywiadzie. "Na prawnika".
Iga Świątek w ostatnim czasie ujawniła, że musiała się zmagać z wyjaśnianiem sprawy, pozytywnego testu antydopingowego. W jej organizmie znaleziono niedozwoloną substancję. Na szczęście wszystko udało się wyjaśnić i Polka, może już się koncentrować, na sportowej rywalizacji.
Temat cały czas powraca w tenisowych dyskusjach. Tym razem Świątek, która gościła w programie "Fakty po Faktach" stacji TVN, zdradziła kulisy zatrudniania ekspertów, którzy pomagali jej odzyskać dobre imię.
- Zrobiliśmy burzę mózgów, zatrudniłam prawnika ze Stanów, który specjalizuje się w takich sprawach, więc na pewno to, że zarobiłam kupę pieniędzy i mogłam je wydać, bez mrugnięcia okiem, pomogło. Wielu sportowców nie ma takich możliwości. Za cały ten proces zapłaciłam sama, a to są duże koszty - powiedziała Świątek.
- Zdradzisz jakie? - dopytała Anita Werner, a po chwili ciszy, otrzymała odpowiedź swojej rozmówczyni.
- Nie liczyłam. Na prawnika 70 tysięcy dolarów, testy i ekspertyzy 15 tysięcy euro, jeszcze dochodzi strata wynagrodzenia z Cincinnati, ale to nie miało znaczenia. Musiałam udowodnić swoją niewinność. Mówię o tych kwotach, aby ludzie uświadomili sobie, z jakimi problemami borykają się sportowcy, którzy nie zarabiają na korcie, takich pieniędzy jak ja - zdradziła Iga Świątek.
Polka może dwojako patrzeć na kończący się rok. Co prawda wygrała kolejny wielkoszlemowy turniej, czyli francuskiego Rolanda Garrosa i wywalczyła brąz na igrzyskach w Paryżu, ale straciła też prowadzenie w światowym rankingu. Na dodatek musiała się mierzyć, ze stresem związanym, z pozytywnym testem. (Radio ZET).
Oprac. Stanisław Cybruch
ekspertyza, niewinność, Paryż, prawnik, ranking, Rolanda Garrosa, Świątek, tenis, test, udowodnić,
Komentarze
Prześlij komentarz