"Siostrzeniec Morawieckiego gorzko o premierze"

"Mam nadzieję, że zostanie rozliczony".

– Niesamowicie cieszę się, że nie będę już siostrzeńcem premiera. Po wyborach wysłałem wujkowi SMS-a, pogratulowałem, że został posłem i życzyłem powodzenia. Oczywiście nie odpisał.

Mam nadzieję, że poradzi sobie na nowej drodze, ale mam też nadzieję, że i on zostanie rozliczony z tego, co robił przez ostatnie lata – mówi Onetowi Franek Broda, aktywista społeczności LGBT+, prywatnie siostrzeniec Mateusza Morawieckiego.

Tomasz Pajączek

– Za porażką PiS stoi to, że sami uwierzyli w propagandę, którą szerzyli. Byli tak pewni tego, że Polacy tak bardzo kochają Prawo i Sprawiedliwość, że nie wyobrażają sobie, by ktoś inny mógł rządzić. To ich zgubiło. Zgubiła ich pycha – uważa Franek Broda.

Młody aktywista, przestrzega też ugrupowania opozycyjne, które mają większość sejmową i są w stanie stworzyć rząd.

– Jeśli opozycja nie zrobi tego, jeśli nie zacznie rozliczać polityków PiS za to, że łamali konstytucję, dehumanizowali ludzi, za niszczenie edukacji i gospodarki, za goebbelsowską propagandę w TVP, to ja już nigdy nie uwierzę w słowa żadnego polityka. Stracą na wiarygodności i w oczach ludzi – zaznacza.

***
Tomasz Pajączek, Onet: Jak zareagowałeś, gdy zobaczyłeś wstępne wyniki wyborów?

Franek Broda, aktywista społeczności LGBT+: Poczułem dużą ulgę. Przyznam, że zacząłem krzyczeć ze szczęścia. Oczywiście wiedziałem, że te wyniki mogą się jeszcze trochę zmienić, ale exit poll był bardzo optymistyczny, i cały czas starałem się w tym trwać. Potem okazało się, że late poll to potwierdził. I taki też jest końcowy rezultat.

Aleksander Kwaśniewski mówi, co zrobiłby na miejscu prezydenta Dudy. "Mam nadzieję, że to do niego dotrze".

Ekspert o minach Mateusza Morawieckiego. Wskazał na charakterystyczny gest

PiS wygrał wybory, ale to opozycja ma większość sejmową. Teraz ruch należy do prezydenta. Jak myślisz, co zrobi Andrzej Duda? Komu powierzy misję tworzenia rządu w pierwszej kolejności?

Gdyby to był normalny kraj, to bez zawahania się powiedziałbym, że prezydent powierzy tę misję komuś, kto jest realnie w stanie stworzyć rząd. Ale wszyscy wiemy, jaki jest Andrzej Duda. Bardzo pozytywnie bym się zaskoczył, gdyby podjął inną decyzję, ale nie bez powodu jest nazywany długopisem.

Niestety, obawiam się, że pójdzie w retorykę, że pierwszeństwo mają ci, którzy wygrywają wybory. Nawet jeśli prezydent będzie przedłużał agonię PiS, to prędzej czy później i tak wyklaruje się opozycyjny rząd. To nieuniknione.

Obawiam się tylko jednego. Jest takie powiedzenie, że szczur zagoniony do kąta, gryzie dwa razy mocniej. PiS, choć znalazł się w fatalnej sytuacji, nadal jest niebezpieczny i zrobi wszystko, by utrudnić opozycji przejęcie władzy. Nadal ma w ręku karty przetargowe i nadal steruje TVP.

Czytaj>>> Koniec sojuszu tronu z ołtarzem? Eksperci wskazują na rolę Tuska

"Sami uwierzyli w propagandę, którą szerzyli"

Myślisz, że PiS z nikim nie jest w stanie zawiązać koalicji, żeby zachować władzę?

PiS nie jest w stanie stworzyć rządu. PiS sam zagonił się do rogu, pozbawiając się wszystkich możliwych koalicjantów. Myślę, że Jarosław Kaczyński sam uwierzył w sukces, który cały czas nadawała propaganda w TVP. Zresztą nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że to on zlecał ten przekaz.

Co stoi za porażką PiS?

Za porażką PiS stoi to, że sami uwierzyli w propagandę, którą szerzyli. Byli tak pewni tego, że Polacy tak bardzo kochają Prawo i Sprawiedliwość, że nie wyobrażają sobie, by ktoś inny mógł rządzić. To ich zgubiło. Zgubiła ich pycha (Onet.pl).

Oprac. Stanisław Cybruch
długopis, Duda, Kaczyński, koalicja, PiS, propaganda, pycha, rządzić, sukces, TVP, zgubił, 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA