Wyjęte z książki
Amerykański Szkot Mark Twain (1835-1910), pisarz, satyryk i humorysta – powiedział i napisał wiele cennych myśli i aforyzmów o ludziach i życiu, które na ogół miały charakter wesoły i prześmiewczy.
Podzielam jego charakter, bo nie po to żyjemy, żeby się wiecznie umartwiać czy zamartwiać. Można się przecież śmiać, nawet z siebie samego, a także ze swoich zmartwień.
Otóż, mając 20 kilka lat, pomyślałem sobie: Po co, żyć samemu, skoro można we dwoje. We dwoje łatwiej się śmiać z naszych trosk i zmartwień, więc i znacznie trudniej je mieć. Postanowiłem, zatem znaleźć marzenie życia – piękną, zgrabną i mądrą kobietę, a gdy znalazłem - w niespełna rok poślubiłem.
Ruszyliśmy w życie we dwoje. Wiadomo, we dwoje raźniej, milej i poważniej.
Była to śliczna, piękna, uśmiechnięta, zgrabna Alinka. Od dziecka, w swoim domu w rodzinie, nazwano ją "Lala".
Nawet, kiedy była dorosła, także miała nieformalne "imię" Lala. Dopiero niedawno wyznała mi, że urodziła się tak śliczna i zgrabna, że otrzymała w rodzinie delikatny przydomek Lala. I tak to już na zawsze do niej przylgnęła Lala.
Wkrótce po ślubie z Alinką, usłyszałem, iż ona także o tym myślała, żeby wziąć ślub. Lecz nie miała na myśli mnie. Nie szkodzi. Nawet dobrze – myślę sobie.
Mniejsza będzie strata po rozczarowaniach. Istotne to tym bardziej, iż – jak radził Mark Twain – "rozczarowania trzeba palić, a nie balsamować".
Początkowo życie płynęło nam wartko, bez zmartwień, utrapień, rozczarowań, kłótni i konfliktów. Z czasem doszliśmy także to tych "zdobyczy" cywilizacji życia, kobiety z mężczyzną, jak również odwrotnie. Zawsze korzystaliśmy jednak z dzisiejszych nauk papieża Franciszka: kłóćcie się, rzucajcie nawet talerzami, ale przed zachodem słońca, zawsze gódźcie się i miłujcie.
Zgodziłem się z amerykańskim pisarzem, pochodzenia szkockiego Markiem Twainem: Powinniśmy być wdzięczni Adamowi, że odebrał nam błogosławieństwo lenistwa i dał w zamian, coś stosownego - przekleństwo ciężkiej pracy. Bo życie we dwoje, to nie wieczna rozrywka, a mozolna, wspólna, rozumna ciężka praca.
Wkrótce wyczytałem w książkach, że wśród wielu polskich literatów był utalentowany lwowski poeta, satyryk i aforysta, Żyd Stanisław Jerzy Lec, który wszystkim radził, aby: "Przez życie przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy, że się poznaliśmy".
Stanisław Cybruch
Alinka, dziecko, kobieta, Lala, Lec, mężczyzna, miłujcie, papież, rozczarowania, stwórca, Twain, życie
Komentarze
Prześlij komentarz