RMF: "Szczytu UE w sprawie Białorusi nie będzie"
"Polskie władze zirytowały Brukselę..."
Nie będzie ani nadzwyczajnego szczytu UE, ani nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw zagranicznych – o co apelował polski premier Mateusz Morawiecki.
Zdjęcie ilustracyjne
Unia Europejska potępia działania Alaksandra Łukaszenki, ale o nadzwyczajnych działaniach, na razie nie myśli. Dodatkowo - jak donosi brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymanska-Borginon - polskie władze zirytowały urzędników w Brukseli, próbą kreowania się na lidera obrońców praworządności.
Telefony z Warszawy i od polskich dyplomatów w Brukseli, w sprawie zorganizowania nadzwyczajnego szczytu UE, czy nadzwyczajnego posiedzenia, szefów dyplomacji UE, wzbudziły ironiczne uwagi.
Nie spodobało się to, że polskie władze, które same nie przestrzegają zasad praworządności, chcą nadawać ton, wśród obrońców demokracji na Białorusi. To słaba pozycja - ironizuje jeden z rozmówców RMF FM.
"W Polsce, brutalna akcja przeciwko osobom LGBT, a w Brukseli obrona pobitych białoruskich manifestantów" - mówi inny rozmówca, który ujawnia, że gdy polski premier telefonował do Brukseli, to niektórzy urzędnicy "gotowali się ze wzburzenia".
Więcej - https://fakty.interia.pl/swiat/news-rmf-szczytu-ue-w-sprawie-bialorusi-nie-bedzie-polskie-wladze,nId,4661967#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Nie będzie ani nadzwyczajnego szczytu UE, ani nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw zagranicznych – o co apelował polski premier Mateusz Morawiecki.
Zdjęcie ilustracyjne
Unia Europejska potępia działania Alaksandra Łukaszenki, ale o nadzwyczajnych działaniach, na razie nie myśli. Dodatkowo - jak donosi brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymanska-Borginon - polskie władze zirytowały urzędników w Brukseli, próbą kreowania się na lidera obrońców praworządności.
Telefony z Warszawy i od polskich dyplomatów w Brukseli, w sprawie zorganizowania nadzwyczajnego szczytu UE, czy nadzwyczajnego posiedzenia, szefów dyplomacji UE, wzbudziły ironiczne uwagi.
Nie spodobało się to, że polskie władze, które same nie przestrzegają zasad praworządności, chcą nadawać ton, wśród obrońców demokracji na Białorusi. To słaba pozycja - ironizuje jeden z rozmówców RMF FM.
"W Polsce, brutalna akcja przeciwko osobom LGBT, a w Brukseli obrona pobitych białoruskich manifestantów" - mówi inny rozmówca, który ujawnia, że gdy polski premier telefonował do Brukseli, to niektórzy urzędnicy "gotowali się ze wzburzenia".
Więcej - https://fakty.interia.pl/swiat/news-rmf-szczytu-ue-w-sprawie-bialorusi-nie-bedzie-polskie-wladze,nId,4661967#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz