"Pies się zgubił. Niesamowite, co zrobił, żeby wrócić do domu"
Czarny szczeniak nie mógł znaleźć drogi do domu. Czworonóg oddalił się od swojego właściciela.
I błąkał się uliczkami miasta. Szczeniak zdecydował się jednak działać i szukał pomocy u... weterynarza. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
Pies się zgubił. Niesamowite, co zrobił, żeby wrócić do domu
Pies szukał pomocy w odnalezieniu właściciela w klinice weterynaryjnej (Facebook)
Nie wiadomo, jak długo błądził pies. Wiadomo natomiast, że nie był w stanie znaleźć drogi powrotnej do swojego domu w Tajlandii. Całe szczęście pupil wiedział, jak dojść do weterynarza, u którego był szczepiony kilka miesięcy wcześniej.
Zagubiony pies poszedł do weterynarza. Szukał drogi do domu
Na filmie z monitoringu uchwycono moment, w którym pies wchodzi do kliniki weterynaryjnej. Nie plącze się między nogami, a po prostu czeka cierpliwie, aż ktoś go zauważy.
Personel kliniki weterynaryjnej natychmiast rozpoznał psa. Weterynarze wykonali telefon do właściciela i poinformowali go, że pies znajduje się u nich. Na stronie kliniki na Facebooku poinformowano, że zarówno pies, jak i właściciel są bardzo szczęśliwi, że znowu są razem.
Czytaj>>> Kto powiedział, że kot nie pilnuje domu jak pies. Groźny kot przegania wiewiórkę
Źródło: o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
I błąkał się uliczkami miasta. Szczeniak zdecydował się jednak działać i szukał pomocy u... weterynarza. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.
Pies się zgubił. Niesamowite, co zrobił, żeby wrócić do domu
Pies szukał pomocy w odnalezieniu właściciela w klinice weterynaryjnej (Facebook)
Nie wiadomo, jak długo błądził pies. Wiadomo natomiast, że nie był w stanie znaleźć drogi powrotnej do swojego domu w Tajlandii. Całe szczęście pupil wiedział, jak dojść do weterynarza, u którego był szczepiony kilka miesięcy wcześniej.
Zagubiony pies poszedł do weterynarza. Szukał drogi do domu
Na filmie z monitoringu uchwycono moment, w którym pies wchodzi do kliniki weterynaryjnej. Nie plącze się między nogami, a po prostu czeka cierpliwie, aż ktoś go zauważy.
Personel kliniki weterynaryjnej natychmiast rozpoznał psa. Weterynarze wykonali telefon do właściciela i poinformowali go, że pies znajduje się u nich. Na stronie kliniki na Facebooku poinformowano, że zarówno pies, jak i właściciel są bardzo szczęśliwi, że znowu są razem.
Czytaj>>> Kto powiedział, że kot nie pilnuje domu jak pies. Groźny kot przegania wiewiórkę
Źródło: o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz