Mińsk. "Tysiące ludzi na miejscu śmierci pierwszej ofiary starć z OMON"

Tysiące mieszkańców Mińska przyszło na miejsce śmierci Alaksandra Trajkouskiego.

To białoruski rzemieślnik, który zginął, w pierwszym dniu powyborczych protestów opozycji.

Zobacz wideo Mińsk. Białorusinki ustawiają się w żywe łańcuchy

Rodzina pożegnała Alaksandra Trajkouskiego w domu pogrzebowym, natomiast na miejsce jego śmierci, w okolicy stacji metra Puszkinskaja, przyszły tłumy ludzi. W południe zebrani minutą ciszy uczcili jego pamięć.

Potem skandowali "Dziękujemy", "Niech żyje Białoruś" i "Odejdź" - to domaganie się odejścia od władzy prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Na miejscu śmierci uformował się ogromny stos kwiatów.

Więcej - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,26212886,minsk-tysiace-ludzi-na-miejscu-smierci-pierwszej-ofiary-starc.html

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA