Magdalena Filiks o działaniach policji: "To była łapanka"
"Świadomie używam tego porównania".
- Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że przyszedł rozkaz, co zresztą usłyszałam, na zrobienie takiej łapanki. Nie wiem, czy chodziło o statystki...
- To było wykonywanie rozkazu o łapance - tak o piątkowych wydarzeniach w Warszawie - mówiła w TOK FM Magdalena Filiks.
Posłanka była na Krakowskim Przedmieściu, jak mówi, do dziś odczuwa skutki tego, co się tam działo. - Nie ruszam ręką, mam wybity bark - tłumaczy.
Interwencja policji na Krakowskim Przedmieściu, podczas wiecu, w obronie aktywistki Margot. Na zdjęciu z funkcjonariuszem rozmawia posłanka KO Magdalena Filiks.
Policja poinformowała, że wszyscy zatrzymani w piątek, opuścili komisariaty, zarzuty postawiono w sumie 48 osobom.
Działania policji, bardzo ostro ocenia, posłanka KO Magdalena Filiks. Była liderka KOD-u, była w piątek na Krakowskim Przedmieściu, z bliska widziała, co się działo. I - jak mówi - próbowała "uchronić, jak największą liczbę osób, przed tą łapanką".
- Ja świadomie używam tego słowa, porównania. Bo to była łapanka - ocenia w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim. Uważa, że w piątek, 8 sierpnia 2020, mieliśmy do czynienia z planowym działaniem policji.
- Byłam tam, gdy ludzie się właściwie rozchodzili - część szła w stronę ul. Wilczej (tam na komendę odwożono wcześniej zatrzymanych - red.). Wtedy zaczęły się formować kolumny policyjne. Sama wpadłam w panikę, pobiegłam do osoby, która tym kierowała z pytaniem, co się dzieje.
Krzyczałam w emocjach, żeby przestali, bo ludzie, którzy w okolicy siedzą na ławkach, jedzą lody, nie wiedzą, co się dzieje. A policja szła kordonem. Rozumiem, że to był moment, kiedy policja dostała rozkaz...
"Żeby wyłapać ileś osób, w sytuacji, kiedy tam właściwie nie było protestu i można było kończyć działania, ale potrzeba było osób aresztowanych i dowiezionych na komendę - wspomina w audycji "Świat się chwieje".
Więcej - https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26194761,magdalena-filiks-o-dzialaniach-policji-to-byla-lapanka-swiadomie.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
- Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że przyszedł rozkaz, co zresztą usłyszałam, na zrobienie takiej łapanki. Nie wiem, czy chodziło o statystki...
- To było wykonywanie rozkazu o łapance - tak o piątkowych wydarzeniach w Warszawie - mówiła w TOK FM Magdalena Filiks.
Posłanka była na Krakowskim Przedmieściu, jak mówi, do dziś odczuwa skutki tego, co się tam działo. - Nie ruszam ręką, mam wybity bark - tłumaczy.
Interwencja policji na Krakowskim Przedmieściu, podczas wiecu, w obronie aktywistki Margot. Na zdjęciu z funkcjonariuszem rozmawia posłanka KO Magdalena Filiks.
Policja poinformowała, że wszyscy zatrzymani w piątek, opuścili komisariaty, zarzuty postawiono w sumie 48 osobom.
Działania policji, bardzo ostro ocenia, posłanka KO Magdalena Filiks. Była liderka KOD-u, była w piątek na Krakowskim Przedmieściu, z bliska widziała, co się działo. I - jak mówi - próbowała "uchronić, jak największą liczbę osób, przed tą łapanką".
- Ja świadomie używam tego słowa, porównania. Bo to była łapanka - ocenia w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim. Uważa, że w piątek, 8 sierpnia 2020, mieliśmy do czynienia z planowym działaniem policji.
- Byłam tam, gdy ludzie się właściwie rozchodzili - część szła w stronę ul. Wilczej (tam na komendę odwożono wcześniej zatrzymanych - red.). Wtedy zaczęły się formować kolumny policyjne. Sama wpadłam w panikę, pobiegłam do osoby, która tym kierowała z pytaniem, co się dzieje.
Krzyczałam w emocjach, żeby przestali, bo ludzie, którzy w okolicy siedzą na ławkach, jedzą lody, nie wiedzą, co się dzieje. A policja szła kordonem. Rozumiem, że to był moment, kiedy policja dostała rozkaz...
"Żeby wyłapać ileś osób, w sytuacji, kiedy tam właściwie nie było protestu i można było kończyć działania, ale potrzeba było osób aresztowanych i dowiezionych na komendę - wspomina w audycji "Świat się chwieje".
Więcej - https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26194761,magdalena-filiks-o-dzialaniach-policji-to-byla-lapanka-swiadomie.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz