"Gorąco w Warszawie 16 sierpnia 2020"
"Protestujący tłum maszeruje pod budynek Ministerstwa Zdrowia".
Tysiące osób maszerują w Warszawie pod budynek Ministerstwa Zdrowia.
Obywatele protestują, nie zgadzają się na ograniczenia, jakie rząd nakłada na nich, w związku z pandemią.
Tłumy idą wspólnie, bez zalecanych odstępów, a także bez maseczek. Twierdzą, że "pandemia nie istnieje". Wśród nich są małe dzieci.
Gorąco w Warszawie. Protestujący tłum maszeruje pod budynek Ministerstwa Zdrowia
Protest przeciwko "fałszywej pandemii" w Warszawie. (YouTube)
W Warszawie o godzinie 12 rozpoczęto protest, w którym wzięli udział, obywatele nieuznający pandemii w takiej postaci, jak prezentują im ją media i rządzący. Ich zdaniem, pandemia "to fałsz", a cała sytuacja, prowadzić ma jedynie do zniewolenia mas.
Prowadzący protest nie wierzą w oficjalne statystyki i pokazują swoje własne, które zawarte są w książce "Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy". Książkę tę dumnie pokazywała w trakcie marszu Justyna Socha ze STOP NOP.
Czytaj także: Koronawirus. Raport dnia dla Polski. Niedziela, 16 sierpnia
Zdaniem protestujących zakazy, jakie obowiązują w Polsce z powodu pandemii, powinny zostać zniesione. Obywatele powinni mieć prawo decydować sami, czy chcą zakładać maseczki, czy nie.
Wśród autorytetów, które wzięły udział w marszu byli, oprócz wspomnianej Justyny Sochy, m.in. poseł Grzegorz Braun, a także piosenkarz Ivan Komarenko.
- Ja jestem piosenkarzem estradowym i powiem prosto... Lek nie może być gorszy od choroby! (...) Przymus noszenia maseczek to jest etyczna katastrofa!
"Jeśli ktoś chce założyć maseczkę, rękawiczki, a nawet kombinezon to proszę bardzo, ale proszę nie zmuszać do tego nas, wolnych ludzi! - grzmiał do tłumów Ivan Komarenko w trakcie protestu".
Aresztowali ośmioletnie dziecko. Chłopiec doznał traumy
- Jedyne, co ma do powiedzenia [rząd - przyp. red.], to tylko zmusić nas do siedzenia w domu, zakładać maseczki, załatwiać sprawy przez Internet, rezygnować z gotówki i tyle ma do powiedzenia. Kiedy to się skończy! - mówi dalej wokalista zespołu "Ivan i Delfin".
Protestujący mają na sobie koszulki z przekreślonym napisem "COVID-19". Wielu z nich ma także w rękach książkę "obalającą" mity o obecnie panującej pandemii.
Protestujący zmierzają właśnie pod budynek Ministerstwa Zdrowia, gdzie najprawdopodobniej zakończy się przebieg wielogodzinnej manifestacji.
Więcej - https://www.o2.pl/informacje/goraco-w-warszawie-tlumy-maszeruja-pod-budynek-ministerstwa-zdrowia-6543705286638208a
Źródło: o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Tysiące osób maszerują w Warszawie pod budynek Ministerstwa Zdrowia.
Obywatele protestują, nie zgadzają się na ograniczenia, jakie rząd nakłada na nich, w związku z pandemią.
Tłumy idą wspólnie, bez zalecanych odstępów, a także bez maseczek. Twierdzą, że "pandemia nie istnieje". Wśród nich są małe dzieci.
Gorąco w Warszawie. Protestujący tłum maszeruje pod budynek Ministerstwa Zdrowia
Protest przeciwko "fałszywej pandemii" w Warszawie. (YouTube)
W Warszawie o godzinie 12 rozpoczęto protest, w którym wzięli udział, obywatele nieuznający pandemii w takiej postaci, jak prezentują im ją media i rządzący. Ich zdaniem, pandemia "to fałsz", a cała sytuacja, prowadzić ma jedynie do zniewolenia mas.
Prowadzący protest nie wierzą w oficjalne statystyki i pokazują swoje własne, które zawarte są w książce "Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy". Książkę tę dumnie pokazywała w trakcie marszu Justyna Socha ze STOP NOP.
Czytaj także: Koronawirus. Raport dnia dla Polski. Niedziela, 16 sierpnia
Zdaniem protestujących zakazy, jakie obowiązują w Polsce z powodu pandemii, powinny zostać zniesione. Obywatele powinni mieć prawo decydować sami, czy chcą zakładać maseczki, czy nie.
Wśród autorytetów, które wzięły udział w marszu byli, oprócz wspomnianej Justyny Sochy, m.in. poseł Grzegorz Braun, a także piosenkarz Ivan Komarenko.
- Ja jestem piosenkarzem estradowym i powiem prosto... Lek nie może być gorszy od choroby! (...) Przymus noszenia maseczek to jest etyczna katastrofa!
"Jeśli ktoś chce założyć maseczkę, rękawiczki, a nawet kombinezon to proszę bardzo, ale proszę nie zmuszać do tego nas, wolnych ludzi! - grzmiał do tłumów Ivan Komarenko w trakcie protestu".
Aresztowali ośmioletnie dziecko. Chłopiec doznał traumy
- Jedyne, co ma do powiedzenia [rząd - przyp. red.], to tylko zmusić nas do siedzenia w domu, zakładać maseczki, załatwiać sprawy przez Internet, rezygnować z gotówki i tyle ma do powiedzenia. Kiedy to się skończy! - mówi dalej wokalista zespołu "Ivan i Delfin".
Protestujący mają na sobie koszulki z przekreślonym napisem "COVID-19". Wielu z nich ma także w rękach książkę "obalającą" mity o obecnie panującej pandemii.
Protestujący zmierzają właśnie pod budynek Ministerstwa Zdrowia, gdzie najprawdopodobniej zakończy się przebieg wielogodzinnej manifestacji.
Więcej - https://www.o2.pl/informacje/goraco-w-warszawie-tlumy-maszeruja-pod-budynek-ministerstwa-zdrowia-6543705286638208a
Źródło: o2.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz