"Czy świąteczne karpie czują ból?"
"Co mówi o tym nauka."
Transportowane dziesiątki kilometrów, duszące się w wodzie i nieumiejętnie zabijane - czy karpie cierpią? - pisze na ten temat Piotr Stanisławski w gazeta.pl.
Czy ryby odczuwają ból? W czasach wielkiej aktywności obrońców przyrody, gdy co roku organizowane są akcje przeciwko sprzedawaniu w sklepach żywych karpi to pytanie wydaje się absurdalne – oczywiście, że odczuwają! Tyle, że odpowiedź nie jest taka prosta.
Kiedy boli?
Podstawowy kłopot to zdefiniowanie bólu. Najbardziej oczywiste porównanie z tym, co sami odczuwamy nie sprawdza się z wielu powodów. Przede wszystkim u człowieka ból to bardzo złożone zjawisko, które tylko w pewnym stopniu jest bezpośrednim odczuciem płynącym np. z uderzonego nosa.
Jeśli ktoś ma psa, zapewne zwrócił uwagę na to, że zwierzęta te w wielu sytuacjach zdają się nie odczuwać bólu lub odczuwać go słabo. Choćby wspomniane przypadkowe uderzenie się w nos.
W przypadku człowieka takie zdarzenia związane jest zwykle z okrzykiem, złapaniem się za bolące miejsce, zaciśnięciem powiek i całą serią innych zachowań. Tymczasem pies, który całkiem mocno uderzył się w nos wpadając na ścianę zwykle odskakuje, otrząsa się i zajmuje swoimi sprawami.
Czy to znaczy, że ledwo poczuł ból? Nie – po prostu psy inaczej niż ludzie sygnalizują ból. U człowieka więzi społeczne są znacznie bardziej rozbudowane i okazywanie bólu jest zarówno ostrzeżeniem dla innych członków grupy, jak i prośbą o pomoc i wsparcie.
Czym się czuje ból?
Skoro u stosunkowo blisko spokrewnionych ze sobą ssaków odczucie i okazywanie bólu może być tak różne, to w przypadku znacznie odleglejszych ewolucyjnie ryb zaczyna być naprawdę trudno. By mówić o odczuwaniu bólu trzeba spojrzeć na kilka elementów.
Po pierwsze czy zwierzę może w ogóle odebrać bodźce bólowe? Potrzebuje do tego receptorów bólowych, a więc wyspecjalizowanych komórek, które są w stanie odebrać takie sygnały i pobudzić odpowiednie nerwy.
Badania pokazały, że ryby mają receptory działające podobnie do ludzkich. Są to komórki reagujące na nacisk, temperaturę i niektóre substancje chemiczne. Co prawda mają ich znacznie mniej niż człowiek, ale też wzbudzają się one przy znacznie słabszych bodźcach.
To prawdopodobnie efekt tego, że skóra ryb jest delikatniejsza, a więc sygnał alarmowy powinien pojawiać się wcześniej.
Więcej - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114885,21107927,czy-swiateczne-karpie-czuja-bol-sprawdzamy-co-mowi-nauka.html
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Transportowane dziesiątki kilometrów, duszące się w wodzie i nieumiejętnie zabijane - czy karpie cierpią? - pisze na ten temat Piotr Stanisławski w gazeta.pl.
Czy ryby odczuwają ból? W czasach wielkiej aktywności obrońców przyrody, gdy co roku organizowane są akcje przeciwko sprzedawaniu w sklepach żywych karpi to pytanie wydaje się absurdalne – oczywiście, że odczuwają! Tyle, że odpowiedź nie jest taka prosta.
Kiedy boli?
Podstawowy kłopot to zdefiniowanie bólu. Najbardziej oczywiste porównanie z tym, co sami odczuwamy nie sprawdza się z wielu powodów. Przede wszystkim u człowieka ból to bardzo złożone zjawisko, które tylko w pewnym stopniu jest bezpośrednim odczuciem płynącym np. z uderzonego nosa.
Jeśli ktoś ma psa, zapewne zwrócił uwagę na to, że zwierzęta te w wielu sytuacjach zdają się nie odczuwać bólu lub odczuwać go słabo. Choćby wspomniane przypadkowe uderzenie się w nos.
W przypadku człowieka takie zdarzenia związane jest zwykle z okrzykiem, złapaniem się za bolące miejsce, zaciśnięciem powiek i całą serią innych zachowań. Tymczasem pies, który całkiem mocno uderzył się w nos wpadając na ścianę zwykle odskakuje, otrząsa się i zajmuje swoimi sprawami.
Czy to znaczy, że ledwo poczuł ból? Nie – po prostu psy inaczej niż ludzie sygnalizują ból. U człowieka więzi społeczne są znacznie bardziej rozbudowane i okazywanie bólu jest zarówno ostrzeżeniem dla innych członków grupy, jak i prośbą o pomoc i wsparcie.
Czym się czuje ból?
Skoro u stosunkowo blisko spokrewnionych ze sobą ssaków odczucie i okazywanie bólu może być tak różne, to w przypadku znacznie odleglejszych ewolucyjnie ryb zaczyna być naprawdę trudno. By mówić o odczuwaniu bólu trzeba spojrzeć na kilka elementów.
Po pierwsze czy zwierzę może w ogóle odebrać bodźce bólowe? Potrzebuje do tego receptorów bólowych, a więc wyspecjalizowanych komórek, które są w stanie odebrać takie sygnały i pobudzić odpowiednie nerwy.
Badania pokazały, że ryby mają receptory działające podobnie do ludzkich. Są to komórki reagujące na nacisk, temperaturę i niektóre substancje chemiczne. Co prawda mają ich znacznie mniej niż człowiek, ale też wzbudzają się one przy znacznie słabszych bodźcach.
To prawdopodobnie efekt tego, że skóra ryb jest delikatniejsza, a więc sygnał alarmowy powinien pojawiać się wcześniej.
Więcej - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114885,21107927,czy-swiateczne-karpie-czuja-bol-sprawdzamy-co-mowi-nauka.html
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz