"Znakiem firmowym PiS jest dzielenie ludzi"

Wojna ojkofobów z dikefobami, czyli pan prezes w Olsztynie.

PiS stworzył i nakręcił - pisze Eliza Michalik - przemysł pogardy i nienawiści do niebotycznych rozmiarów.

Dzielenie ludzi – jako znak firmowy PiS – trwa. A właściwie nawet nie dzielenie, tylko segregowanie, jak śmieci.

Ten śmieć, do tego kubła, a ten do innego. Papier na prawo, metal na lewo. Teoretycznie, choć w Polsce różnie bywa, nie trafią do jednego kubła na wysypisku. Teoretycznie już nigdy się nie spotkają.

Tylko, że ludzie, to nie śmieci. I nastawiani przeciwko sobie przez polityków, pałający do siebie wrogością, muszą mimo wszystko, żyć razem dalej.

Bo Polska, to ich wspólny kraj, wspólny dom. Z czego nie wszyscy od razu zdają sobie sprawę.

Bardzo bym chciała wiedzieć, kto dał Jarosławowi Kaczyńskiemu prawo, wyzywać ludzi od hołoty? Albo w czym ból górników, jest większy, niż mój? W czym ich praca jest lepsza, od pracy każdego z nas, nauczyciela, urzędnika, sprzedawczyni, fryzjerki, dziennikarza?

Dlaczego oni mają mieć 100 procent postojowego, bo pozarażali się Covid-19, a my nie?

Więcej - https://koduj24.pl/znakiem-firmowym-pis-jest-dzielenie-ludzi/

Źródło: koduj24.pl.

Oprac. Stanisław Cybruch

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Tabela Czternastej Emerytury 2025"

BYWAJĄ TACY…

PLATFORMA