"PiS goni w piętkę"
Władza się sypie.
A w szeregach koalicji rządzącej, rośnie frustracja i niepokój - pisze Andrzej Karmiński w koduj24.pl.
Po wielkiej kompromitacji z niewyborami 10 maja, PiS zaczął wyraźnie gonić w piętkę - tracić zdolność logicznego rozumowania i umiejętność działania konsekwentnego.
Mówiąc po ludzku, partia władzy rezygnuje ze zdrowego rozsądku, i zwyczajnie głupieje. W ciągu zaledwie kilku dni, funkcjonariusze Kaczyńskiego uraczyli nas, masą bzdurnych i nieodpowiedzialnych wypowiedzi, że nie ma już wątpliwości: władza się sypie, a w szeregach koalicji rządzącej rośnie niepokój.
Jarosław Kaczyński nie godzi się, by konstytucyjne wątpliwości związane z organizacją wyborów prezydenckich, przeciąć jedyną legalną metodą, czyli formalnie wprowadzić faktycznie już istniejący, stan klęski żywiołowej. Prezes sprawia wrażenie, jakby sam był w stanie jakiejś klęski.
Wbrew ustalonej strategii, by przed wyborami ukazywać wyborcom życzliwe i uśmiechnięte oblicze władzy, pojawia się na politycznej scenie po to, by pomawiać, oskarżać i grozić.
Niemal otwartym tekstem mówi Polakom, że jeśli szybko nie wybiorą Dudy, "jeśli będą próby przeciwstawiania się temu, wykorzystamy wszelkie środki, jakie przynależą państwu po to, żeby prawo zostało wykonane i żeby podstawowa instytucja demokracji, czyli wybory, były w Polsce faktem".
Te "przynależne środki", to oczywiście stan wyjątkowy, czyli w praktyce: pucz, rewolta, zamach stanu – do wyboru, jak kto woli.
Więcej - https://koduj24.pl/pis-goni-w-pietke-2/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
A w szeregach koalicji rządzącej, rośnie frustracja i niepokój - pisze Andrzej Karmiński w koduj24.pl.
Po wielkiej kompromitacji z niewyborami 10 maja, PiS zaczął wyraźnie gonić w piętkę - tracić zdolność logicznego rozumowania i umiejętność działania konsekwentnego.
Mówiąc po ludzku, partia władzy rezygnuje ze zdrowego rozsądku, i zwyczajnie głupieje. W ciągu zaledwie kilku dni, funkcjonariusze Kaczyńskiego uraczyli nas, masą bzdurnych i nieodpowiedzialnych wypowiedzi, że nie ma już wątpliwości: władza się sypie, a w szeregach koalicji rządzącej rośnie niepokój.
Jarosław Kaczyński nie godzi się, by konstytucyjne wątpliwości związane z organizacją wyborów prezydenckich, przeciąć jedyną legalną metodą, czyli formalnie wprowadzić faktycznie już istniejący, stan klęski żywiołowej. Prezes sprawia wrażenie, jakby sam był w stanie jakiejś klęski.
Wbrew ustalonej strategii, by przed wyborami ukazywać wyborcom życzliwe i uśmiechnięte oblicze władzy, pojawia się na politycznej scenie po to, by pomawiać, oskarżać i grozić.
Niemal otwartym tekstem mówi Polakom, że jeśli szybko nie wybiorą Dudy, "jeśli będą próby przeciwstawiania się temu, wykorzystamy wszelkie środki, jakie przynależą państwu po to, żeby prawo zostało wykonane i żeby podstawowa instytucja demokracji, czyli wybory, były w Polsce faktem".
Te "przynależne środki", to oczywiście stan wyjątkowy, czyli w praktyce: pucz, rewolta, zamach stanu – do wyboru, jak kto woli.
Więcej - https://koduj24.pl/pis-goni-w-pietke-2/
Źródło: koduj24.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz