"Na łamanie prawa w czasie pandemii RPO skarży się 200 osób dziennie"
Dziennie do biura Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) wpływa nawet 200 skarg - pisze Anna Gmiterek-Zabłocka w tokfm.pl.
Skargi dotyczą naruszenia wolności zgromadzeń, wolności prowadzenia działalności gospodarczej, czy wolności osobistej.
Za kilka dni ma być gotowy raport prawników z biura RPO na temat naruszeń praw i wolności obywatelskich w czasie pandemii. Chodzi o wprowadzane przez władzę przepisy, które - niejednokrotnie - mają się nijak do zagwarantowanych w Konstytucji praw. W efekcie - naruszenia są nagminne.
Do RPO wpływają, m.in. skargi tych, którzy dostają kary administracyjne z sanepidu, za rzekome złamanie dystansu (stali w odległości mniejszej niż 2 metry, od innych osób), czy brak maseczki. Są to kary finansowe do 30 tysięcy złotych.
Był przypadek chłopaka, który jechał rowerem nad rzeką i został ukarany, za brak maseczki. Choć był sam, w okolicy nikogo nie było. - Nawet jeśli naruszył obowiązujące przepisy, to nie stworzył zagrożenia z puntu widzenia bezpieczeństwa sanitarnego - mówi Stanisław Trociuk, zastępca RPO.
Są sprawy osób, które stały przed Sądem Najwyższym, czy przed Sejmem - w odpowiedniej odległości, w maskach, razem z innymi i też mają decyzje o karach finansowych, np. 10 tysięcy zł, jak Ewa Chwedeńczuk.
Więcej - https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,25990822,na-lamanie-prawa-w-czasie-pandemii-rzecznikowi-praw-obywatelskich.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Skargi dotyczą naruszenia wolności zgromadzeń, wolności prowadzenia działalności gospodarczej, czy wolności osobistej.
Za kilka dni ma być gotowy raport prawników z biura RPO na temat naruszeń praw i wolności obywatelskich w czasie pandemii. Chodzi o wprowadzane przez władzę przepisy, które - niejednokrotnie - mają się nijak do zagwarantowanych w Konstytucji praw. W efekcie - naruszenia są nagminne.
Do RPO wpływają, m.in. skargi tych, którzy dostają kary administracyjne z sanepidu, za rzekome złamanie dystansu (stali w odległości mniejszej niż 2 metry, od innych osób), czy brak maseczki. Są to kary finansowe do 30 tysięcy złotych.
Był przypadek chłopaka, który jechał rowerem nad rzeką i został ukarany, za brak maseczki. Choć był sam, w okolicy nikogo nie było. - Nawet jeśli naruszył obowiązujące przepisy, to nie stworzył zagrożenia z puntu widzenia bezpieczeństwa sanitarnego - mówi Stanisław Trociuk, zastępca RPO.
Są sprawy osób, które stały przed Sądem Najwyższym, czy przed Sejmem - w odpowiedniej odległości, w maskach, razem z innymi i też mają decyzje o karach finansowych, np. 10 tysięcy zł, jak Ewa Chwedeńczuk.
Więcej - https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,25990822,na-lamanie-prawa-w-czasie-pandemii-rzecznikowi-praw-obywatelskich.html
Źródło: tokfm.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz