Co wspólnego ma Fort Trump z LGBT Andrzeja Dudy?
Donald Trump, źródło: ShutterStock
Amerykańska ambasada interweniowała w sprawie słów prezydenta Andrzeja Dudy o LGBT - pisze Radosław Korzycki w "DGP".
I to na finale rozmów dotyczących zwiększenia sił USA w Polsce.
Donald Trump potwierdził doniesienia prasy, że część żołnierzy USA, zostanie wycofana z Niemiec.
Teoretycznie to zwiększa prawdopodobieństwo powstania tzw. Fortu Trump. Kluczową rolę w negocjacjach na ten temat, pełni doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych Richard Grennell. Jest on zdeklarowanym gejem i architektem globalnej kampanii pod auspicjami Waszyngtonu.
Celem jej jest walka z dyskryminacją społeczności LGBT. I wszystko wskazuje na to, że Andrzej Duda dowiedział się o tym fakcie, dopiero po tym, jak porównał ideologię LGBT do bolszewizmu.
Jak wynika z informacji "DGP", słowa polskiego prezydenta, odbiły się w Waszyngtonie szerokim echem, a Pałac Prezydencki miała upomnieć ambasador Georgette Mosbacher, która z Grennellem utrzymuje doskonałe relacje.
Miała ona powiedzieć, że niemożliwe jest utrzymywanie przyjaznych stosunków z Waszyngtonem i jednocześnie stosowanie dyskryminacyjnej retoryki. Tylko tym można tłumaczyć szybką próbę wycofania się przez Andrzeja Dudę z tematu LGBT, w serii anglojęzycznych tweetów.
Więcej - https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1483610,fort-trump-lgbt-andrzej-duda.html
Źródło: gazetaprawna.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Amerykańska ambasada interweniowała w sprawie słów prezydenta Andrzeja Dudy o LGBT - pisze Radosław Korzycki w "DGP".
I to na finale rozmów dotyczących zwiększenia sił USA w Polsce.
Donald Trump potwierdził doniesienia prasy, że część żołnierzy USA, zostanie wycofana z Niemiec.
Teoretycznie to zwiększa prawdopodobieństwo powstania tzw. Fortu Trump. Kluczową rolę w negocjacjach na ten temat, pełni doradca prezydenta Stanów Zjednoczonych Richard Grennell. Jest on zdeklarowanym gejem i architektem globalnej kampanii pod auspicjami Waszyngtonu.
Celem jej jest walka z dyskryminacją społeczności LGBT. I wszystko wskazuje na to, że Andrzej Duda dowiedział się o tym fakcie, dopiero po tym, jak porównał ideologię LGBT do bolszewizmu.
Jak wynika z informacji "DGP", słowa polskiego prezydenta, odbiły się w Waszyngtonie szerokim echem, a Pałac Prezydencki miała upomnieć ambasador Georgette Mosbacher, która z Grennellem utrzymuje doskonałe relacje.
Miała ona powiedzieć, że niemożliwe jest utrzymywanie przyjaznych stosunków z Waszyngtonem i jednocześnie stosowanie dyskryminacyjnej retoryki. Tylko tym można tłumaczyć szybką próbę wycofania się przez Andrzeja Dudę z tematu LGBT, w serii anglojęzycznych tweetów.
Więcej - https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1483610,fort-trump-lgbt-andrzej-duda.html
Źródło: gazetaprawna.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz