Jarosław Gowin dla Interii: "Nie boję się prezesa PiS"
Jak nigdy dotąd, Jarosław Gowin smutny, rozmawia z redaktorem portalu Interia.pl Jakubem Szczepańskim.
Tuż przed sejmowym głosowaniem, nad wyborami korespondencyjnymi, Jarosław Gowin wyznaje, że nie boi się prezesa PiS. W rozmowie z Interią, szef Porozumienia zdradza, jak wygląda kuszenie jego polityków, przez ludzi Jarosława Kaczyńskiego.
– Wszyscy uczestnicy spotkań na Nowogrodzkiej i Parkowej, informują mnie o ich przebiegu – powiedział Interii Gowin. Pytany o ataki największego z koalicjantów w Zjednoczonej Prawicy - odpowiada wprost: "Jestem przyzwyczajony do tego, że przeciwnicy z jednej czy drugiej strony, obrzucają mnie inwektywami".
"To cena, którą trzeba zapłacić, za wierność swoim poglądom" - przyznaje.
Jakub Szczepański, Interia: Panie premierze, pan się nie boi prezesa Jarosława Kaczyńskiego?
Jarosław Gowin, lider Porozumienia i były wicepremier: "Boję się tylko własnego sumienia i pana Boga. Wszystkie moje polityczne decyzje mają służyć Polsce. Jeśli chodzi o termin wyborów prezydenckich, jestem przekonany, że tak właśnie jest."
Jak dotąd nikt nie śmiał się sprzeciwić woli szefa PiS.
- Nie patrzę na to w tych kategoriach. Od samego początku istnienia Zjednoczonej Prawicy, w wielu sprawach, toczą się ożywione dyskusje.
- Rozmowa nad terminem wyborów, sposobami walki o zdrowie i życie Polaków oraz odmrażanie gospodarki, ma charakter tak fundamentalny, że doprowadziła do istotnej różnicy zdań. Wierzę jednak w kompromis - mówi Gowin.
To prawda, że istnieje lista działaczy Porozumienia, którzy mają być wyrzuceni ze spółek Skarbu Państwa?
- Nasza reprezentacja w tych spółkach jest symboliczna. Wystarczyłoby palców jednej ręki, żeby wymienić osoby piastujące tam, wyższe stanowiska. Sam nigdy nie widziałem tej listy, ale niektórzy działacze Porozumienia byli informowani o tym, że się na niej znaleźli.
"Mówiono im też, co mają zrobić, by ich z niej skreślono. Zamiast spełnić te oczekiwania, relacjonowali mi rozmowy. Zakładam, że autorzy propozycji działali na własną rękę" - zapewnia szef Porozumienia.
Autorem listy ma być Jacek Ozdoba, poseł Solidarnej Polski, Z. Ziobro. Kiedy z nim o tym rozmawiałem, wydawał się zdziwiony.
- Nic mi, nie wiadomo o tym, kto jest autorem tej listy.
Jacek Ozdoba jest kojarzony z pańskim posłem, Jackiem Żalkiem. A otwarty bunt tego ostatniego to żadna tajemnica.
- Nie nazwałbym tego otwartym buntem, tylko sytuacją, która jest zupełnie normalna w demokratycznej partii. Mamy do czynienia z różnicą stanowisk. Rzeczywiście, w sprawie terminu wyborów, różnimy się z Jackiem, fundamentalnie. Każdy dzień potwierdza jednak słuszność mojego przekonania: wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Chociażby ze względów organizacyjnych.
Poza Jackiem Żalkiem, taką różnicę stanowisk mają prezentować: Adam Bielan czy Jadwiga Emilewicz. Nie uważa pan, że to poważni gracze?
- Adam Bielan z całą pewnością jest tego samego zdania, co Jacek Żalek. Panią premier Emilewicz zdecydowanie bym jednak z tamtą dwójką nie łączył.
Jeśli Adam Bielan mówi publicznie o miłośnikach PSL i Kosiniaka-Kamysza w Porozumieniu to mamy do czynienia ze znaczącą uszczypliwością.
- Nie chcę tego komentować. Gdy opadnie kurz i stanie się jasne, że wybory 10 maja są niemożliwe, przyjdzie odpowiedni moment na refleksję. Każdy polityk Porozumienia, będzie musiał pomyśleć nad tym, na ile jego postawa, w tym sporze, była słuszna.
"I na ile przyczynił się, do budowania spoistości Zjednoczonej Prawicy, a na ile postawił nas, przed groźbą utraty władzy."
PiS dojrzał już chyba do tego, że Porozumienie może zablokować wybory, ale pańscy posłowie mają stale rozmawiać z Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim. To prawda?
- To prawda, dochodzi do indywidualnych rozmów. Nie widzę jednak nic niewłaściwego w tym, że premier prosi na rozmowy, ministrów swojego rządu. Wszyscy uczestnicy spotkań na Nowogrodzkiej i Parkowej informują mnie o ich przebiegu.
"Padają na nich argumenty natury wyłącznie patriotycznej. Wiem również o innych rozmowach, które są prowadzone, z politykami Porozumienia. Padają w nich argumenty już innej natury.
O jakich argumentach mówimy?
- Proszę pozwolić, że na to pytanie odpowiem w pamiętnikach.
Więcej na https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-prezydenckie-2020/aktualnosci/news-jaroslaw-gowin-dla-interii-nie-boje-sie-prezesa-pis,nId,4469908#utm
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Tuż przed sejmowym głosowaniem, nad wyborami korespondencyjnymi, Jarosław Gowin wyznaje, że nie boi się prezesa PiS. W rozmowie z Interią, szef Porozumienia zdradza, jak wygląda kuszenie jego polityków, przez ludzi Jarosława Kaczyńskiego.
– Wszyscy uczestnicy spotkań na Nowogrodzkiej i Parkowej, informują mnie o ich przebiegu – powiedział Interii Gowin. Pytany o ataki największego z koalicjantów w Zjednoczonej Prawicy - odpowiada wprost: "Jestem przyzwyczajony do tego, że przeciwnicy z jednej czy drugiej strony, obrzucają mnie inwektywami".
"To cena, którą trzeba zapłacić, za wierność swoim poglądom" - przyznaje.
Jakub Szczepański, Interia: Panie premierze, pan się nie boi prezesa Jarosława Kaczyńskiego?
Jarosław Gowin, lider Porozumienia i były wicepremier: "Boję się tylko własnego sumienia i pana Boga. Wszystkie moje polityczne decyzje mają służyć Polsce. Jeśli chodzi o termin wyborów prezydenckich, jestem przekonany, że tak właśnie jest."
Jak dotąd nikt nie śmiał się sprzeciwić woli szefa PiS.
- Nie patrzę na to w tych kategoriach. Od samego początku istnienia Zjednoczonej Prawicy, w wielu sprawach, toczą się ożywione dyskusje.
- Rozmowa nad terminem wyborów, sposobami walki o zdrowie i życie Polaków oraz odmrażanie gospodarki, ma charakter tak fundamentalny, że doprowadziła do istotnej różnicy zdań. Wierzę jednak w kompromis - mówi Gowin.
To prawda, że istnieje lista działaczy Porozumienia, którzy mają być wyrzuceni ze spółek Skarbu Państwa?
- Nasza reprezentacja w tych spółkach jest symboliczna. Wystarczyłoby palców jednej ręki, żeby wymienić osoby piastujące tam, wyższe stanowiska. Sam nigdy nie widziałem tej listy, ale niektórzy działacze Porozumienia byli informowani o tym, że się na niej znaleźli.
"Mówiono im też, co mają zrobić, by ich z niej skreślono. Zamiast spełnić te oczekiwania, relacjonowali mi rozmowy. Zakładam, że autorzy propozycji działali na własną rękę" - zapewnia szef Porozumienia.
Autorem listy ma być Jacek Ozdoba, poseł Solidarnej Polski, Z. Ziobro. Kiedy z nim o tym rozmawiałem, wydawał się zdziwiony.
- Nic mi, nie wiadomo o tym, kto jest autorem tej listy.
Jacek Ozdoba jest kojarzony z pańskim posłem, Jackiem Żalkiem. A otwarty bunt tego ostatniego to żadna tajemnica.
- Nie nazwałbym tego otwartym buntem, tylko sytuacją, która jest zupełnie normalna w demokratycznej partii. Mamy do czynienia z różnicą stanowisk. Rzeczywiście, w sprawie terminu wyborów, różnimy się z Jackiem, fundamentalnie. Każdy dzień potwierdza jednak słuszność mojego przekonania: wybory 10 maja nie mogą się odbyć. Chociażby ze względów organizacyjnych.
Poza Jackiem Żalkiem, taką różnicę stanowisk mają prezentować: Adam Bielan czy Jadwiga Emilewicz. Nie uważa pan, że to poważni gracze?
- Adam Bielan z całą pewnością jest tego samego zdania, co Jacek Żalek. Panią premier Emilewicz zdecydowanie bym jednak z tamtą dwójką nie łączył.
Jeśli Adam Bielan mówi publicznie o miłośnikach PSL i Kosiniaka-Kamysza w Porozumieniu to mamy do czynienia ze znaczącą uszczypliwością.
- Nie chcę tego komentować. Gdy opadnie kurz i stanie się jasne, że wybory 10 maja są niemożliwe, przyjdzie odpowiedni moment na refleksję. Każdy polityk Porozumienia, będzie musiał pomyśleć nad tym, na ile jego postawa, w tym sporze, była słuszna.
"I na ile przyczynił się, do budowania spoistości Zjednoczonej Prawicy, a na ile postawił nas, przed groźbą utraty władzy."
PiS dojrzał już chyba do tego, że Porozumienie może zablokować wybory, ale pańscy posłowie mają stale rozmawiać z Jarosławem Kaczyńskim i Mateuszem Morawieckim. To prawda?
- To prawda, dochodzi do indywidualnych rozmów. Nie widzę jednak nic niewłaściwego w tym, że premier prosi na rozmowy, ministrów swojego rządu. Wszyscy uczestnicy spotkań na Nowogrodzkiej i Parkowej informują mnie o ich przebiegu.
"Padają na nich argumenty natury wyłącznie patriotycznej. Wiem również o innych rozmowach, które są prowadzone, z politykami Porozumienia. Padają w nich argumenty już innej natury.
O jakich argumentach mówimy?
- Proszę pozwolić, że na to pytanie odpowiem w pamiętnikach.
Więcej na https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-prezydenckie-2020/aktualnosci/news-jaroslaw-gowin-dla-interii-nie-boje-sie-prezesa-pis,nId,4469908#utm
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz