Jacek Sasin dla "Gazety Polskiej": "Stałem się symbolem"
"Stałem się symbolem działań mających doprowadzić do tego, by mimo epidemii, wybory odbyły się w terminie konstytucyjnym".
"W związku z tym, trzeba było mnie wściekle zaatakować, a przy okazji, zohydzić cały proces wyborczy" - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.
W środowym (20 maja) wywiadzie dla "Gazety Polskiej" minister aktywów państwowych ocenił, że obecny spór wokół wyborów prezydenckich bierze się stąd, że "są one ostatnią deską ratunku dla opozycji, która do tej pory przegrała wszystko, co się dało przegrać".
Stąd też - zdaniem wicepremiera - bierze się "determinacja zwłaszcza ze strony PO, by do wyborów prezydenckich nie dopuścić".
"Atak na wybory, na ustawę o ich kształcie, miał taki sens, że chodziło o to, by przekonać większość społeczeństwa, iż wybory nie mogą się odbyć. W ogniu tego ataku, ostrze wymierzono we mnie, czyli tego, który w ustawie został określony, jako osoba odpowiedzialna za nadzorowanie Poczty Polskiej".
"Choć wbrew twierdzeniom opozycji, która nazywała te wybory wyborami Sasina, nie było tak, że to ja miałem je przeprowadzić" - mówił Sasin.
Więcej - https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-prezydenckie-2020/aktualnosci/news-jacek-sasin-dla-gazety-polskiej-stalem-sie-symbolem,nId,4506214#utm
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
"W związku z tym, trzeba było mnie wściekle zaatakować, a przy okazji, zohydzić cały proces wyborczy" - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.
W środowym (20 maja) wywiadzie dla "Gazety Polskiej" minister aktywów państwowych ocenił, że obecny spór wokół wyborów prezydenckich bierze się stąd, że "są one ostatnią deską ratunku dla opozycji, która do tej pory przegrała wszystko, co się dało przegrać".
Stąd też - zdaniem wicepremiera - bierze się "determinacja zwłaszcza ze strony PO, by do wyborów prezydenckich nie dopuścić".
"Atak na wybory, na ustawę o ich kształcie, miał taki sens, że chodziło o to, by przekonać większość społeczeństwa, iż wybory nie mogą się odbyć. W ogniu tego ataku, ostrze wymierzono we mnie, czyli tego, który w ustawie został określony, jako osoba odpowiedzialna za nadzorowanie Poczty Polskiej".
"Choć wbrew twierdzeniom opozycji, która nazywała te wybory wyborami Sasina, nie było tak, że to ja miałem je przeprowadzić" - mówił Sasin.
Więcej - https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-prezydenckie-2020/aktualnosci/news-jacek-sasin-dla-gazety-polskiej-stalem-sie-symbolem,nId,4506214#utm
Źródło: fakty.interia.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz