"Gowin wygrał batalię z PiS, ale płaci za to wysoką cenę [ANALIZA]"
Jeżeli ktoś uważa, że Jarosław Gowin wszystko stracił, godząc się z PiS - jest w błędzie.
Po zawirowaniach, w ostatnich dniach, w tzw. Zjednoczonej Prawicy, Gowin jest wzmocniony.
Tak tłumaczą komentatorzy polityki. Ich zdaniem, stanowczy sprzeciw Gowina, spowodował, że wyborów w tym roku w maju, nie będzie.
Po uzyskaniu tego, co chciał szef Porozumienia, doszło do ugody z PiS. Jarosław Gowin, jak na razie, niczego nie stracił. Jednak może stracić, za jakiś czas. Bo Jarosław Kaczyński, gdy ktoś się jemu sprzeciwi, jest mściwy.
Cena, jaką już przychodzi płacić Jarosławowi Gowinowi za wygraną w batalii z Jarosławem Kaczyńskim, jest wysoka. Od poobijanej partii, po duży spadek, w sondażach zaufania społecznego.
Paradoksem tej sytuacji jest to, że odsuwając wybory o ok. 2-3 miesiące, nigdy nie będziemy wiedzieć, przed jak wielkim kryzysem ustrojowym, Gowin uchronił państwo.
Zobacz nagranie. Marek Borowski: "Termin wyborów jest, a wyborów nie będzie"
Faktem jest to, że nikt nigdy w obozie Zjednoczonej Prawicy, nie rzucił rękawicy Jarosławowi Kaczyńskiemu, tak spektakularnie. A co więcej, nikt nigdy w tym obozie, nie wygrał z prezesem w sposób tak jaskrawy. Celem ugody było to, aby obie strony wyszły z niego z twarzą.
Zatem wybory zostaną odsunięte - tak chciał Gowin, a on sam, wraz ze swoimi posłami, zagłosował za ustawą PiS o wyborach.
Niemniej punktem centralnym był termin wyborów. Całe ugrupowanie, stworzone przez Jarosława Kaczyńskiego, parło do 10, a potem 23 maja - one się nie odbędą i kropka.
Dla Gowina wygrana ta ma ogromną wagę. Ale i cenę - pisze Jacek Gądek w portalu gazeta.pl.
Projekt Zjednoczonej Prawicy dogorywa na naszych oczach. Zastąpi ją, inny model współpracy między PiS, a mniejszymi koalicjantami, albo skona przy kolejnych wstrząsach. O te będzie łatwo, bo prezes PiS, po wyborach prezydenckich, będzie dążył do jeszcze głębszego przeorania państwa.
Dziś to oranie jest wstrzymane, by nie utrudniać, Andrzejowi Dudzie reelekcji. A ponadto sam Gowin jest już na Nowogrodzkiej znienawidzony.
O ile Jarosław Kaczyński, jest zdolny do wykonywania nagłych zwrotów w polityce, to nie na zmianę sposób jej uprawiania - a kluczem do niej - jest posłuszeństwo. Prezes PiS zrobi wszystko, aby nie być na łasce Gowina.
Więcej - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25926913,jaroslaw-gowin-wygral-batalie-z-pis-ale-placi-za-to-wysoka.html
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Po zawirowaniach, w ostatnich dniach, w tzw. Zjednoczonej Prawicy, Gowin jest wzmocniony.
Tak tłumaczą komentatorzy polityki. Ich zdaniem, stanowczy sprzeciw Gowina, spowodował, że wyborów w tym roku w maju, nie będzie.
Po uzyskaniu tego, co chciał szef Porozumienia, doszło do ugody z PiS. Jarosław Gowin, jak na razie, niczego nie stracił. Jednak może stracić, za jakiś czas. Bo Jarosław Kaczyński, gdy ktoś się jemu sprzeciwi, jest mściwy.
Cena, jaką już przychodzi płacić Jarosławowi Gowinowi za wygraną w batalii z Jarosławem Kaczyńskim, jest wysoka. Od poobijanej partii, po duży spadek, w sondażach zaufania społecznego.
Paradoksem tej sytuacji jest to, że odsuwając wybory o ok. 2-3 miesiące, nigdy nie będziemy wiedzieć, przed jak wielkim kryzysem ustrojowym, Gowin uchronił państwo.
Zobacz nagranie. Marek Borowski: "Termin wyborów jest, a wyborów nie będzie"
Faktem jest to, że nikt nigdy w obozie Zjednoczonej Prawicy, nie rzucił rękawicy Jarosławowi Kaczyńskiemu, tak spektakularnie. A co więcej, nikt nigdy w tym obozie, nie wygrał z prezesem w sposób tak jaskrawy. Celem ugody było to, aby obie strony wyszły z niego z twarzą.
Zatem wybory zostaną odsunięte - tak chciał Gowin, a on sam, wraz ze swoimi posłami, zagłosował za ustawą PiS o wyborach.
Niemniej punktem centralnym był termin wyborów. Całe ugrupowanie, stworzone przez Jarosława Kaczyńskiego, parło do 10, a potem 23 maja - one się nie odbędą i kropka.
Dla Gowina wygrana ta ma ogromną wagę. Ale i cenę - pisze Jacek Gądek w portalu gazeta.pl.
Projekt Zjednoczonej Prawicy dogorywa na naszych oczach. Zastąpi ją, inny model współpracy między PiS, a mniejszymi koalicjantami, albo skona przy kolejnych wstrząsach. O te będzie łatwo, bo prezes PiS, po wyborach prezydenckich, będzie dążył do jeszcze głębszego przeorania państwa.
Dziś to oranie jest wstrzymane, by nie utrudniać, Andrzejowi Dudzie reelekcji. A ponadto sam Gowin jest już na Nowogrodzkiej znienawidzony.
O ile Jarosław Kaczyński, jest zdolny do wykonywania nagłych zwrotów w polityce, to nie na zmianę sposób jej uprawiania - a kluczem do niej - jest posłuszeństwo. Prezes PiS zrobi wszystko, aby nie być na łasce Gowina.
Więcej - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25926913,jaroslaw-gowin-wygral-batalie-z-pis-ale-placi-za-to-wysoka.html
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.
Oprac. Stanisław Cybruch
Komentarze
Prześlij komentarz